Tag Archive: Wielka Brytania

  1. Głos wolności

    Leave a Comment Opowieść o długoletniej walce z instytucją niewolnictwa, którą stoczył działający na przełomie XVIII i XIX wieku, brytyjski działacz polityczny i religijny – William Wilberforce.  W filmie możemy zatem podziwiać wytrwałość, odwagę, a także roztropność, z jaką tej sprawie poświęcił się ów członek brytyjskiego parlamentu. Początkowo niemal całkowicie osamotniony, wyśmiewany i wyszydzany, krok po krok, Wilberforce zdobywa nowych zwolenników w swej walce o zniesienie legalności najpierw handlu niewolnikami, a później niewolnictwa jako takiego (co nastąpiło zresztą w 1833 roku na kilka dni przed jego śmiercią). Jednocześnie w filmie widzimy, iż główny bohater choć walczy o daleko idące zmiany w prawodawstwie i mentalności mieszkańców Wielkiej Brytanii, dystansuje się od rewolucyjnych dążeń jednego ze swych przyjaciół i współpracowników, który za cel stawiał sobie obalenie władzy królewskiej, tak jak to miało miejsce pod koniec XVIII stulecia we Francji. Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej, „Głos wolności” ma szereg bardzo mocnych punktów i elementów: 1. Brak jest w nim wulgarnej mowy, obscenicznych dialogów, scen seksu, a pojawiające się  czasem ujęcia niezbyt skromnych strojów nie są specjalnie eksponowane.  Z kolei, pokazana w filmie przemoc nie sprawia wrażenia takiej, której celem jest ekscytowanie widza obrazami przelewanej krwi i brutalności (co jest wadą wielu współczesnych produkcji filmowych).  Przemocy tu nie ma zresztą w nadmiarze, choć tematyka filmu mogła by po części to uzasadniać. 2. Szlachetna walka głównego bohatera z niewolnictwem jest ukazana jako powiązana z faktem wyznawania przez niego wiary chrześcijańskiej. Widzimy zatem nawrócenie Wilberforce’a z grzesznego życia, ufność jaką pokłada on w Panu Bogu, zaś wspaniały hymn „Amazing Grace” („Cudowna Boża Łaska”) poza tym, że stał się oryginalnym tytułem filmu, nieraz pobrzmiewa w czasie jego trwania. 3. Zło nowożytnej odmiany niewolnictwa zostało ukazane w tym filmie w sposób jasny i nie nasuwający wątpliwości. Wilberforce jest tu tym, który odważnie wzywa, aby „rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać” (Izajasza 58, 6). 4. Jednocześnie główny bohater wyraźnie dystansuje się od naśladowania rewolucji francuskich Jakobinów, która jak wiemy przyniosła więcej zła i nieporządku, niż to co miała naprawić.  William Wilberforce chce sprawiedliwych i mądrych reform, a nie bezbożnej i niszczycielskiej rewolucji. Mirosław Salwowski /.../
  2. Czas patriotów

    Leave a Comment Film ten jest ekranizacją  powieści Toma Clancy’ego pod tym samym tytułem. Początkiem akcji jest tu zamach bojowników IRA na członka rodziny królewskiej, który zostaje jednak udaremniony przez byłego pracownika CIA, Jacka Ryana. W trakcie owego zamachu ginie  brat organizatora ataku Seana Millera, w skutego czego ów poprzysięga zemstę na Jacku. Mimo iż Sean zostaje ujęty i osadzony w areszcie, to jednak w trakcie konwojowania go do więzienia, jego współtowarzysze z IRA odbijają go z rąk brytyjskiej policji. Niewątpliwym atutem „Czasu patriotów” jest fakt, iż w przeciwieństwie do wielu filmów, których głównymi bohaterami są pracownicy służb specjalnych, ów – na przykładzie Jacka Ryana –  wskazuje widzom budujący wzorzec wiernego i oddanego swej rodzinie, męża i ojca. Niestety bowiem, zbyt często w produkcjach o podobnej tematyce, ludzie tacy są pokazywani jako osoby, dla których trwałe więzy rodzinne i małżeńskie są obce, a ciepło domu i małżeństwa zastępuje im marna namiastka w rodzaju przelotnych związków i doraźnych przygód seksualnych (czego przykładem są choćby filmy o agencie Jamesie Bondzie). Można więc powiedzieć, iż Jack Ryan jest dokładnym przeciwieństwem legendarnego Jamesa Bonda. Drugim mocnym punktem tego filmu jest to, że w pozytywnym świetle przedstawia on wierność i lojalność względem władzy państwowej, wyraźnie nieprzychylnie pokazuje zaś zbrojną walkę przeciw takowej (na przykładzie bojowników z IRA). Jako jeszcze jeden z plusów omawianej produkcji można też wymienić to, iż pomimo jej sensacyjnego charakteru nie epatuje ona widokami przemocy i rozlewu krwi. Wydaje się bowiem, że sceny walk i cierpienia są tutaj ukazane we względnie umiarkowany i stonowany sposób. Jako wyraźną wadę „Czasu patriotów” można zaś wskazać fakt występowania w nim wyraziście zmysłowych i obscenicznych scen (jednak nie przewijają się one przez całą fabułę, przez co można je przy zachowaniu samodyscypliny pominąć przy oglądaniu). Sądzimy też, że obyłoby się w tym filmie bez zawartych w nim wulgaryzmów. Podsumowując; „Czas patriotów” to ogólnie rzecz biorąc dobry film, z dość konserwatywnym i prorodzinnym przesłaniem, który jednak należy oglądać z ostrożnością ze względu na pewne zawarte w nim obrazy i słowa.   Ps.  Spodobała Ci się ta recenzja? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 2 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń. Numer konta: 22 1140 2004 0000 3402 4023 1523, Mirosław Salwowski     /.../