Tag Archive: duńskie filmy

  1. Shorta

    Leave a Comment Akcja tego filmu dzieje się w fikcyjnej dzielnicy Kopenhagi, gdzie ludność dominującą stanowią muzułmanie oraz Arabowie. Dwójka – raczej niezbyt za sobą przepadających – policjantów (Mike i Jens) patrolujących ów rejon zatrzymuje pewnego młodego muzułmanina, jednak tego samego dnia wybuchają tam gwałtowne rozruchy. Wskutek tych zamieszek Mike oraz Jens jako przedstawiciele znienawidzonej przez miejscową społeczność policji znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie i muszą walczyć o swe życie. Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej film ten wydaje się – zasadniczo rzecz biorąc – godnym polecenia, gdyż na postaci policjanta Jensa pokazuje on przykład dobrego stróża prawa, który brzydzi się korupcją, chce stać na straży sprawiedliwości oraz jest gotowy w imię tych zasad bardzo narazić się swym kolegom z pracy. Ponadto, w produkcji tej wyeksponowane zostały też różne inne pozytywne postawy moralne, tj. niesienie pomocy potrzebującym oraz przełamywanie własnych uprzedzeń. Nie bez znaczenia jest to, iż twórcy filmu umieścili w nim przykład konstruktywnego społecznie działania pośród imigranckiej młodzieży będącego alternatywą dla przestępczego stylu życia, na który takowa jest nieraz narażona. Tytułem zastrzeżeń, jakie można podnieść wobec omawianego obrazu, jest fakt, iż w jednej ze scen Mike, by ratować swego kolegę Jensa dopuszcza się poważnie niemoralnego czynu. Z drugiej jednak strony dalszy rozwój fabuły pokazuje, iż ten niemoralny występek i tak – patrząc od strony doczesnych kalkulacji – nie był „potrzebny”. Sam zaś Mike w całym filmie jest pokazany jako postać moralnie dwuznaczna, co chyba może osłabiać sympatię widza i dla tego wspomnianego przeze mnie wyżej jego złego czynu. Zatrzymując się zaś przy jeszcze przy postaci samego Mike’a, to sposób jego sportretowania także nasuwa pewne wątpliwości. Niektóre z wypowiedzi tego policjanta można wszak interpretować jako wręcz rasistowskie i prawdopodobnie takie były intencje twórców filmu. Problem polega na tym, że owe niemalże rasistowskie wypowiedzi Mike mogą być rozumiane także w dość niewinnym duchu, to znaczy jako wyraz realistycznego spojrzenia na bolączki oraz patologie dręczące daną społeczność. Mirosław Salwowski /.../