Filmy
Gladiator 2

Ocena ogólna:  Dobry ale z bardzo poważnymi zastrzeżeniami (+1)

Tytuł oryginalny
Gladiator II
Data premiery (świat)
18 października 2024
Data premiery (Polska)
15 listopada 2024
Rok produkcji
2024
Gatunek
Dramat historyczny
Czas trwania
148 minut
Reżyseria
Ridley Scott
Scenariusz
David Scarpa
Obsada
Paul Mescal, Pedro Pascal, Connie Nielsen, Denzel Washington, Joseph Quinn, Fred Hechinger, Derek Jacobi, Lior Raz
Kraj
Kanada/USA/Wielka Brytania/Maroko
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Minęło 16 lat od wydarzeń z pierwszej części „Gladiatora”. Jak można się było spodziewać, Republika jednak nie została wskrzeszona, a Rzymem rządzą teraz dwaj okrutni bracia bliźniacy: Caracalla i Geta. Natomiast w północnoafrykańskim królestwie Numidii życie wiedzie Hanno (w rzeczywistości Lucjusz Verus, syn Lucilli i Maximusa) wraz ze swoją żoną Arishat. Ich świat burzy jednak rzymska armia, która pod dowództwem generała Marka Akacjusza wkracza do tej afrykańskiej krainy. W trakcie ataku ginie żona Lucjusza, a on sam wraz z innymi ocalałymi trafia do niewoli. Jeńców przewożą do Ostii, gdzie ich pierwszym zadaniem i niejako testem jest walka z dzikimi zwierzętami. Lucjusz radzi sobie w tym starciu tak dobrze, że zwraca uwagę bogacza Macrinusa — byłego niewolnika, którego ambicje bynajmniej nie ograniczają się do dalszego gromadzenia majątku. Macrinus dostrzegając w Lucjuszu wielki potencjał, obiecuje mu szansę na zemstę na generale Akacjuszu, jeśli ten będzie dla niego walczył i wygrywał w rzymskich arenach.

Lucjusz trafia do Koloseum, gdzie szybko staje się sławnym gladiatorem. Mierzy się jednak nie tylko z przeciwnikami na arenie, ale także z intrygami dworu cesarskiego, swoją przeszłością (w tym relacją z matką Lucillą) oraz gniewem i pragnieniem zemsty. Stopniowo jednak zaczyna dostrzegać szerszą perspektywę i stawiać sobie pytania o dobro całego Rzymu, istotę władzy i wreszcie własną rolę oraz odpowiedzialność wobec swojej ojczyzny i ludu.

Główną zaletą tego filmu, dla której oceniamy go jednak pozytywnie, jest refleksja nad naturą władzy, i ciężarem odpowiedzialności, jaka spoczywa na tych, którzy aspirują do kierowania losami innych. Opowieść ta podkreśla bowiem, że władza nie jest czymś, co ma służyć tym, którzy ją dzierżą, a wręcz przeciwnie „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie […]”(Łk 12,48) i „kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym […]” (ŁK 12,41). Wprawdzie główny bohater „Gladiatora II” prawdopodobnie nie zna tych słów Pana Jezusa, ale w jakiś sposób innymi drogami ta prawda do niego dociera i wybrzmiewa na ekranie.

Opowieść ta przypomina, iż prawdziwa wolność i wielkość rodzą się nie z panowania nad innymi, lecz z panowania nad sobą i odpowiedzialnego sprawowania władzy. Film ten pokazuje plastycznie, że dobrze rządzić nie może bowiem ani ten, kto we władzy widzi okazję do zaspakajania swoich żądz i zachcianek, ani ten, kto ma mentalność niewolnika, gdyż „Niewolnik nie marzy o wolności, lecz o własnych niewolnikach” (cytat przypisywany Cyceronowi).

Co do kwestii władzy, to można by się wprawdzie jeszcze zastanowić, czy produkcja ta zbyt łatwo „nie rozgrzesza” buntu przeciw władzy. Jednakże w tym przypadku mamy zbieg dwóch rzeczy, które mogą, również w świetle nauki katolickiej, usprawiedliwiać działanie głównego bohatera. Otóż po pierwsze, jest tu mowa o realnej tyranii rządzących, poza tym pretendujący do przejęcia władzy w Rzymie Lucjusz ma dość wyraźne prawa do tronu, niejako z urodzenia i również woli Senatu.

Poza tym zasadniczo pozytywnym roztrząsaniem zagadnienia władzy i odpowiedzialności rządzących, z pierwszą częścią Gladiatora łączą tę kontynuację również takie zalety jak:

1. Przedstawienie z sympatią cnót takich jak: mądrość, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie, które zakorzenione są tu głównie w naukach stoickich (nieodległych zresztą od moralności chrześcijańskiej).
2. Walki gladiatorów ponownie zostają tu zobrazowane z niechęcią jako objaw degeneracji i zepsucia Rzymian.
3. Film z sympatią rysuje obraz więzów rodzinnych (np. Lucjusza i jego matki), a zwłaszcza tradycyjnego monogamicznego małżeństwa przedstawionych na przykładzie małżeństwa samego głównego bohatera, a także jego matki z generałem Akacjuszem. Te pozytywne wzorce kontrastują tu natomiast z zachowaniami przeciwnymi naturze – negatywny bohater żartuje sobie z tego, że utrzymuje relacje seksualne z obiema płciami, źli cesarze ubierają się w zniewieściały sposób.

Przejdźmy teraz do bardziej wątpliwych, lub wyraźnie złych aspektów tego filmu. A zatem wadą tej produkcji jest nie tylko to, co w niej jest, ale w równym stopniu, to co zostało pominięte. Choć bowiem film osadzony jest w epoce po Chrystusie, kiedy już w Imperium Rzymskim żyją liczni uczniowie Jezusa, to spotykamy się tu z tylko jedną i to pogardliwą wzmianką o chrześcijaństwie (o tym, iż ukrzyżowanie jest karą zarezerwowaną dla „złodziei i chrześcijan”). Takie podejście jest tym bardziej przykre i niepokojące, że, podobnie jak poprzednia część „Gladiatora”, film ten gloryfikuje cesarza Marka Aureliusza jako wzór wszelkich cnót i ideał władcy. Nie ujmując nic z wartości filozoficznego dorobku tego cesarza oraz jego osiągnięć politycznych, to warto przypomnieć, że historycznie za rządów tego filozofa na tronie liczni chrześcijanie ponieśli śmierć męczeńską z jego woli, a co najmniej przyzwolenia. Wydaje się wiec, że skoro twórcy tej produkcji całkowicie pominęli ten fakt, jednocześnie wspominając o krzyżowaniu chrześcijan, to nie stanowiło to w ich oczach jakiejś skazy na wizerunku Marka Aureliusza. Z drugiej strony jest tu pewna pozytywna postać, byłego gladiatora lekarza, który zdaje się być chrześcijaninem, choć nie jest to wprost powiedziane. Domyślamy się jednak tego z jego ogólnikowych słów o przebaczeniu i zbawieniu, połączonych z wyraźną przemianą życia. Wprowadzenie takiej postaci można więc uznać za postęp wobec pierwszej części Gladiatora, w której rosnący wpływ chrześcijaństwa na Imperium Rzymskie został całkowicie zignorowany. Niestety mimo wszystko widz pozostaje tu z wizją świata właściwie całkiem pogańskiego. Po części jest to uzasadnione, bo taki był rzeczywiście dominujący element ówczesnego Rzymu. Jednakże jest w tym filmie scena, która wykracza poza zwykłe pokazywanie świata, w którym żyli i którym żyli bohaterowie. Otóż są tu ukazane wizje zaświatów, które mają całkowicie pogański charakter. Wizje te są niejako uwiarygadniane tym, że bohater przeżywa je w chwilach, kiedy znajduje się na pograniczu życia i śmierci. To trochę tak, jakby twórcy tego filmu chcieli powiedzieć, że każdy ma taką wieczność, w jaką wierzył na ziemi. Tak że film ten dla mniej dojrzałych, bądź niepewnych w chrześcijańskiej wierze osób, może być pewnym zagrożeniem.

Z pierwszą częścią Gladiatora, Gladiator II dzieli jeszcze inną wadę. A mianowicie, mimo że film pokazuje zamiłowanie mieszkańców Rzymu do walk gladiatorów jako wątpliwą rozrywkę jednocześnie jednak wyrazistość i wizualna efektowność, z jaką ta „zabawa” jest tu pokazana, sprawia, iż trudno oprzeć się wrażeniu, że jednocześnie owe krwawe sceny mają zabawiać widzów i czynić produkcję bardziej atrakcyjną w odbiorze.

Podsumowując: „Gladiator II” z pewnością ma swe silne moralnie punkty, jednak ich dobrą wymowę znacznie osłabiają jego dwuznaczne i wątpliwe elementy. Odradzamy go osobom młodszym (poza kwestiami moralnymi i światopoglądowymi, jego bardzo luźny stosunek do historii może im najbardziej, mówiąc kolokwialnie, namieszać w głowach). W miarę akceptowalny wydaje się jednak dla osób dorosłych i w miarę dojrzałych.

Marzena Salwowska

30 czerwca 2026 14:08