Hannibal1 Filmy
Hannibal

Ocena ogólna:  Wyraźnie zły (-2)

Data premiery (świat)
9 lutego 2001
Data premiery (Polska)
27 lipca 2001
Rok produkcji
2000
Gatunek
Thriller
Czas trwania
131 minut
Reżyseria
Ridley Scott
Scenariusz
David Mamet i Steven Zaillian
Obsada
Anthony Hopkins, Julianne Moore, Gary Oldman, Ray Liotta, Giancarlo Giannini
Kraj
USA/Wielka Brytania
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Kontynuacja kinowego hitu „Milczenie owiec”. Tym razem, cieszący się wolnością we Florencji, Hannibal Lecter postanawia wrócić do Stanów Zjednoczonych by nawiązać kontakt z agentką FBI, Clarice Starling.  W ślad za Lecterem zdąża, chcący się na nim zemścić,  Mason Verger (który został wcześniej przezeń potwornie okaleczony).

HannibalLectermask

„Hannibal” to film bardzo dwuznaczny i wątpliwy z kilku powodów:

1. Chociaż postać Hannibala Lectera jest tu pokazana jako zła, wydaje się być rzeczą kontrowersyjną konstruowanie fabuły filmowej w taki sposób, by sedno uwagi widza koncentrowało się  właśnie na niegodziwych i negatywnych bohaterach.  A właśnie w taki sposób nakręcony został „Hannibal”. W sytuacji zaś, gdy głównym bohaterem jest bardzo zły człowiek, niebezpieczeństwo wywołania względem niego pewnej fascynacji, a być może nawet swego rodzaju sympatii, nie jest wcale małe i znikome. Obraz ten skupia się też na pokazywaniu sensacyjnych szczegółów morderstw, krwawej przemocy i kanibalizmu. Tego rodzaju filmy, gdzie zło i źli ludzie są postawienie w centrum uwagi, wydaje się niezbyt pasować do pouczeń Pisma świętego, które zachęcają nas, by koncentrować swe myśli na tym co dobre, godne pochwały i sprawiedliwe (patrz: List do Filipian, rozdział 4, 8-9).

2. Przemoc pokazana w filmie jest bardzo drastyczna, szokująca i zachodzi niebezpieczeństwo, iż może ona stać się dla części widzów źródłem emocjonującej rozrywki. Zawsze zaś lepiej i ostrożniej pokazać jest mniej przemocy w bardziej powściągliwy sposób, niż rozwodzić się nad nią i wykorzystywać każdą okazję, by ukazywać ją obficie i w szczegółach.

3. Wreszcie w filmie tym zawarte zostały pewne antychrześcijańskie wypowiedzi (np., iż św. Paweł Apostoł miał być wrogiem kobiet), które nie zostały skonfrontowane z prawdą ani też skorygowane w inny sposób. Poza tym fakt, iż negatywne stwierdzenia na temat homoseksualizmu padają tam jedynie z ust Paula Krendlera, który jednocześnie pokazany jest jako „męski szowinista” i wróg kobiet, może budzić sympatię dla sodomii.

„Hannibal” to zatem film mroczny, krwawy, skupiający się na pokazywaniu niegodziwości, a przez to wybitnie dwuznaczny, wątpliwy i niebezpieczny. Nie polecamy go zatem nikomu i w żadnych okolicznościach.

8 lutego 2014 15:11