Tag Archive: Wyrolowani

  1. Wyrolowani

    Leave a Comment Wheeler i Danny to pracujący wspólnie koledzy, których zajęcie polega na objeżdżaniu szkół i reklamowaniu uczniom jednego z napojów energetyzujących.  Pewnego dnia, swym firmowym samochodem powodują oni wypadek (potrącają pomnik), za co sąd daje im do wyboru 30 dni więzienia albo pracę w charakterze wolontariusza dla jednej z organizacji zajmujących się trudnymi i nieprzystosowanymi dziećmi.  Początkowo, Wheeler i Danny sądzą, iż ta druga opcja będzie lepsza niż odsiadka w stanowym więzieniu, lecz z biegiem czasu przekonują się, że praca z dziećmi potrafi być nie lada wyzwaniem. Ten film mógłby być dobrą opowieścią o pomaganiu innym, przełamywaniu własnych słabości, wychodzeniu z uzależnień. O wszystkich tych rzeczach jest tu bowiem mowa. Mamy wszak motyw pracy z dziećmi, która początkowo dla Wheelera i Danny’ego jest przykrym obowiązkiem, a później angażują się w nią całym sercem. Z kolei, prowadząca ośrodek dla dzieci Jean to była narkomanka i alkoholiczka, która znalazła cel życia w pomaganiu innym. Niestety te dobre rzeczy zostały w tym filmie głęboko unurzane w wielkiej stercie kloacznego, obscenicznego humoru (żarty z rysunkami gigantycznych penisów w tle to tylko jeden z wielu tego przejawów), a jakby tego było mało towarzyszą temu wątki mające charakter wręcz ideowego poparcia dla niektórych z nieprawości. I tak np. Danny zachęca swego podopiecznego, by był nieposłuszny swym rodzicom w sprawie, w której ci, nie nakłaniają go do łamania Bożych przykazań (a więc wówczas należy być posłusznym).  Rozwiązłość seksualna nie ma zaś tu „tylko” wsparcia w postaci niewybrednych, wulgarnych żartów, ale w końcówce filmu widzimy jak Wheeler, Danny i dwójka ich podopiecznych przebiera się w stroje członków heavy-metalowej grupy KISS, której jednym z ważnych znaków rozpoznawczych było obnoszenie się ze swym umiłowaniem nierządu oraz cudzołóstwa (Gene Simmons, frontman tej grupy chwalił się nawet, że uprawiał seks z prawie 5 tysiącami kobiet). Poza tym, jednym z elementów „happy endu” w tym filmie jest scena, gdy Danny odnawia związek ze swą dziewczyną i deklaruje jej, że „nie muszą się nawet pobierać” (przez co mamy sugestię, iż małżeństwo nie jest moralnie koniecznym warunkiem zaistnienia seksualnej więzi). Tak też, choć owszem w filmie pt. „Wyrolowani” jest dobro, to jednak jest też tam bardzo wiele zła – zła, które ma nas bawić, ekscytować, a prawdopodobnie też do siebie na gruncie nie tylko emocjonalnym i zmysłowym, ale także ideowym i światopoglądowym – przekonywać. /.../