Tag Archive: serial o niemieckiej sekcie

  1. Godność (serial TV)

    Leave a Comment Serial inspirowany historią niemieckiej sekty działającej od 1961 roku w Chile. Produkcja ta przedstawia zarówno prawdziwe zdarzenia jak i postacie (takie jak przywódca i założyciel Colonii Dignidad – Paul Schäfer), jak i postacie fikcyjne (ich zdaje się być większość), które jednak w swoich losach w dużej mierze uosabiają cierpienia ofiar Kolonii „Godność”. Akcja serialu rozpoczyna się od tego, że w roku 1997, młody chilijski prokurator, Leo Ramírez, dostaje polecenie postawienia przed sądem Schäfera, oskarżanego między innymi o wielokrotne molestowanie dzieci (chłopców), nielegalny handel bronią i współudział w bezprawnym przetrzymywaniu i torturowaniu przeciwników byłego dyktatora Chile – Augusto Pinocheta . Główny bohater przyjmuje to zadanie ze sporą niechęcią, gdyż oznacza to dla niego również powrót do pewnych traum z dzieciństwa, gdyż jako chłopiec on sam przez pewien czas mieszkał w osadzie Schäfera. Zadanie okaże się nadto niełatwe, gdyż przywódca sekty pozostaje nieuchwytny, a śledztwo natrafia na opór ze strony wiernych Schäferowi „funkcyjnych” członków kolonii, jak też okolicznych mieszkańców, którzy postrzegają niemieckich osadników jako swoich dobroczyńców (zawdzięczają im między innymi szpital, stypendia dla biednych dzieci). Prawdziwym szokiem dla głównego bohatera okazuje się jednak nagłe pojawienie się w jego życiu zbiegłego mieszkańca Kolonii, który podaje się za jego zmarłego przed 20-laty brata. Główną osią dalszej części serialu będzie odkrywanie tajemnicy tożsamości tego mężczyzny i historii zbrodni, która kryje się za tą zagadką … Produkcja ta zasługuje na pochwałę z przynajmniej kilku powodów. Pierwszym z nich jest klasyczny wątek walki o sprawiedliwość i prawdę, które poza karą dla bezkarnych przez lata zbrodniarzy, dają też szanse ofiarom na przywrócenie godności i budowanie normalnego życia. A motywu słusznej walki o sprawiedliwość i prawdę na ekranach nigdy dość. Serial ten pokazuje również dobrze mechanizmy, które stały za tym, iż możliwe było tak długie funkcjonowanie osady, która już nawet z zewnątrz (druty kolczaste, ostre psy, uzbrojeni w ostrą amunicję strażnicy) przypominała niemiecki obóz koncentracyjny z czasów II wojny światowej. Produkcja ta pokazuje, iż sytuacja taka była możliwa, gdyż Schäfer. dzięki swojej bezwzględności był użyteczny także dla dyktatury Pinocheta, którego służby urządziły sobie na terenie Kolonii miejsce nielegalnego przetrzymywania i tortur dla przeciwników politycznych. Trudno więc byłoby oczekiwać, że władza, która sama dopuszcza się takich rzeczy, przejmować się będzie przemocą i nadużyciami wobec kolonistów. Serial pokazuje też, że Kolonia mogła liczyć nie tylko na „wdzięczność” ze strony władz Chile, ale też ze strony okolicznych mieszkańców. Ci zaś, zwykle prości i ubodzy chłopi, choć sami nie mieli bezpośredniego związku ze zbrodniami Schäfera, i innych notabli osady, to z trudem otwierali na nie oczy, gdyż z jednej strony do końca nie wiedzieli, co działo się za drutami kolczastymi Kolonii, z drugiej postrzegali Schäfera, jako wielkiego dobroczyńcę (Kolonia oferowała między innymi szpital służący całej okolicy, stypendia w Niemczech dla ubogich chilijskich dzieci). Po za tym mogli oni również poczynania nowych władz przeciw osadzie Schäfera postrzegać jako zemstę polityczną, i trudno nawet dziwić się takim podejrzeniom. Tak więc opory wobec ścigania winnych u okolicznych mieszkańców nie musiały wynikać jedynie ze złej woli czy interesowności, czego przykładem reprezentacyjnym w serialu jest postać księdza, który przez lata nieświadomie sprowadzał Schäferowi dzieci znajdujące się w trudnej sytuacji bytowej. Tenże bohater serialu z początku sam reaguje oburzeniem na zarzuty wobec przywódcy Kolonii, jednakże kiedy zostaje skonfrontowany z dowodami, przyjmuje prawdę i całkowicie zmienia swoje podejście, pomagając w miarę swoich możliwości w śledztwie. Serial pokazuje też w jaki sposób, oprócz używania prymitywnej przemocy i zastraszania, Schäfer, podporządkowywał sobie zdecydowaną większość mieszkańców Kolonii. To jak żerował on na różnych, nieraz dobrych, potrzebach tych ludzi, takich jak np. pragnienie zbliżenia do Boga, prowadzenia lepszego i bardziej czystego życia, pragnienie wspólnoty, chęć poświęcania się dla innych, czy dążenia do miłości i akceptacji. Taką manipulację główny bohater serialu podsumowuje słowami „Schäfer dawał ci to, czego ci brakowało po to, żeby wszystko ci odebrać„. Serial ten można także pochwalić za pro-rodzinność. Bardzo pozytywnie jest tutaj ukazany między innymi wątek małżeństwa głównego bohatera, w którym małżonkowie są wobec siebie wierni, lojalni i wspierający. Leo mówi nawet o swojej żonie, że jest jedynym dobrem, które go spotkało. I widać też, iż to dobro docenia, przykładowo, kiedy wydaje mu się, że koleżanka z pracy za bardzo się nim interesuje, od razu pokazuje tej niewieście swoją obrączkę. Mimo uprzedniej niechęci do posiadania dzieci, dzięki miłości do żony szybko i bez wahania akceptuje też poczęte z nią dziecko. Pro-rodzinny jest też oczywiście wątek relacji głównego bohatera z naturalną rodziną. Mamy tu więc pokazaną odbudowę tych relacji po latach, a dodatkowo też motyw zrozumienia intencji i chyba przebaczenia wobec zmarłej matki, która oddała swoich synów do osady, aby nie głodowali. Wątek ten uwypukla także fakt, że zazwyczaj, mimo różnych swoich niedoskonałości, to rodzina jest naturalnym, zgodnym z Bożym zamysłem, środowiskiem wychowania dziecka. Jeśli chodzi o bardziej wątpliwe elementy filmu, to można tu wymienić miejscami wulgarny język, a także może czasami nadmierną brutalność, która w jednej ze scen jest też połączona z przemocą seksualną. Wprawdzie przemoc i okrucieństwo są uzasadnione tematyką serialu, ale przy odrobinie wysiłku pewnie dałoby się przedstawić te rzeczy oględniej. Można jednak za to pochwalić twórców filmu, że molestowanie czy gwałty na dzieciach dokonywane przez przywódcę osady zostały jedynie zasugerowane (poza jedną sceną) i wyrażone w powściągliwych słowach, zupełnie bez epatowania szczegółami tych obrzydliwości. Serialu tego oczywiście nie powinno się zbytnio polecać młodym czy naiwnym osobom, a także niezbyt ugruntowanym w wierze. Chodzi o to, że takie osoby często zło dokonywane przez jakieś religijne autorytety rozumieją np. jako wynik gorliwej chrześcijańskiej wiary, czytania Biblii, itd. Mówiąc w skrócie, zamiast postrzegać różne grzechy jako wyraz odejścia od wiary i zdrowej Bożej nauki, tacy ludzie są skłonni przypisywać je raczej nadmiernej ortodoksji i „zbyt poważnemu” podejściu do Biblii. Jest to jednak ryzyko serialu, za które trudno winić twórców, gdyż oni po prostu pokazują Schäfera i jego pomocników jako osoby, które chętnie cytowały Pismo święte, czy wręcz powoływały się na Boży autorytet dopuszczając się rozmaitych ciężkich grzechów, czy zachęcając do tego innych. Twórcy serialu jedynie pokazują tych fałszywych nauczycieli, na których też spada wina za ukazywane zgorszenie. Serial po prostu obrazuje ogólną sytuację, w jakiej znaleźli się mieszkańcy osady, a skala i rodzaj przestępstw, jaki wielu z nich padło ta ofiarą, jest zbliżona do dobrze udokumentowanego stanu faktycznego. Nie widać raczej u twórców tej produkcji intencji wykorzystania tej historii przeciwko chrześcijaństwu do udowadniania np. że religia „pierze ludziom mózgi”, czy jest „opium dla ludu”. Jeśli już to można się trochę przyczepić do sceny, w której główny bohater mówi swojemu młodszemu bratu coś, z czego może wynikać, że piekłem jest Colonia Dignidad i że innego – dosłownego piekła już nie ma. Podsumowując, polecamy ten film dojrzałym widzom o nieco mocniejszych nerwach. Marzena Salwowska /.../