Tag Archive: Morgan Freeman

  1. W starym, dobrym stylu

    Leave a Comment Film ten opowiada o trzech wiekowych już przyjacielach, którzy pewnego dnia postanawiają napaść na bank. Pomysł ten powstaje w ich głowach po tym jak okazuje się, iż ów bank przez swe manipulacje doprowadził ich do poważnych kłopotów finansowych. Nasi starsi bohaterzy biorą więc sprawiedliwość we własne ręce i z bronią w ręku okradają instytucję, która wpędziła ich w materialne tarapaty. Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej ów film można ocenić jako klasyczny wręcz „antymoralitet”. Pokazany tu zostaje bowiem jeden z grzechów w taki sposób, by widz go usprawiedliwiał i kibicował tym, którzy ów występek popełniają. Ponadto, sprawcy tego grzechu i przestępstwa ostatecznie nie są ukarani i ich czyn uchodzi im płazem. Poza grzechem złodziejstwa i rabunku w filmie tym z sympatią obrazowane są też takie nieprawości jak przedmałżeński seks, kłamstwo oraz zażywanie marihuany. Być może jednak ktoś powie, iż wedle tradycyjnej teologii katolickiej odebranie komuś jego własności czasami jest moralnie dozwolone. To prawda, jednak pokazane w filmie historia nie należy do takowych sytuacji. Jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego: „Siódme przykazanie zabrania kradzieży, która polega na przywłaszczeniu dobra drugiego człowieka wbrew racjonalnej woli właściciela. Nie mamy do czynienia z kradzieżą, jeśli przyzwolenie może być domniemane lub jeśli jego odmowa byłaby sprzeczna z rozumem i z powszechnym przeznaczeniem dóbr. Ma to miejsce w przypadku nagłej i oczywistej konieczności, gdy jedynym środkiem zapobiegającym pilnym i podstawowym potrzebom (pożywienie, mieszkanie odzież…) jest przejęcie dóbr drugiego człowieka i korzystanie z nich” (tamże, n. 2408). Filmowi bohaterzy mimo wszystko nie byli jednak postawieni przed sytuacją polegającą na tym, iż „jedynym środkiem zapobiegającycym ich podstawowym potrzebom (pożywienie, mieszkanie odzież…) (byłoby) przejęcie dóbr drugiego człowieka i korzystanie z nich”. Oczywiście, pewne poboczne wątki tego filmu są moralnie budujące, np. wskazanie na rolę bycia dobrym ojcem, podkreślanie zasady szacunku wobec starszych ludzi czy też pozytywne pokazywanie pracy charytatywnej. To jednak jest niestety za mało, by ogólnie rzecz biorąc pozytywnie ocenić tę produkcję. Mirosław Salwowski /.../
  2. Dziadek do orzechów i cztery królestwa

    Leave a Comment Film opowiada historię Klary Stahlbaum, która z Londynu przeniesiona zostaje do baśniowej krainy. Tam dowiaduje się, iż jej zmarła matka była kiedyś królową rządzącą czterema królestwami – Śnieżynek, Kwiatów, Słodyczy i Zabawy. Obecnie, po śmierci władczyni, pierwsze trzy zagrożone są przez sprawującą rządy w czwartym złowrogą Matkę Cyrkonię, która rości sobie prawo do absolutnej władzy we wszystkich pozostałych państwach. Dziewczynka musi dokonać wyboru – czy wracać do domu czy też raczej bronić swych poddanych. Film ten ma zalety takie jak: – pochwała odwagi i poświęcenia dla bliźnich, które wyrażać się mogą w bronieniu ich przed niesprawiedliwą napaścią (dotyczy to zwłaszcza sprawujących rządy), a także podziw dla lojalności jaką wykazuje się chociażby, będący wiernym żołnierzem, tytułowy „dziadek do orzechów”, – promocja wzorca dobrej władczyni, która zamiast kierować się egoizmem i próżnością dba o dobro poddanych, – pokazanie, że pozory mogą mylić (ostatecznie bowiem to nie Matka Cyrkonia okazuje się żywić wrogie zamiary, a zagrożenie dla królestw przychodzi z zupełnie niespodziewanej strony), – ukazanie zgubnego wpływu pychy i żądzy władzy, które pchają tutaj czarny charakter do dokonania zamachu stanu i sprowadzają dla ludu zagrożenie tyranią i zniewoleniem, – wzruszające prorodzinne zakończenie, ukazujące, iż warto przezwyciężyć wynikające z pewnych trudnych doświadczeń zgorzknienie i okazywać sobie życzliwość. Z powodu tych zalet produkcja ta godna jest polecenia mimo pewnych nielicznych usterek, takich jak dość bezkrytyczne pokazywanie zwyczajów w rodzaju tańczenia walca, nieco wątpliwych występów baletnic czy też krótkie ujęcia niezbyt skromnego stroju (choć w przypadku tego ostatniego nosi go postać zdecydowanie negatywna). Michał Jedynak /.../