Tag Archive: filmy z wątkiem opętania

  1. Złowrogi

    Leave a Comment Będący ateistą, doktor psychiatrii James Martin przyjeżdża do jednego ze stanowych więzień( akcja filmu dzieje się w USA) by zbadać stan zdrowia osadzonego tam seryjnego mordercy. W czasie rozmowy z dr. Martinem ów przestępca deklaruje, iż w rzeczywistości przemawia przez niego demon, który opętał jego ciało. Początkowo Martin nie dowierza tym zapewnieniom, ale znajomość pewnych szczegółów z jego prywatnego życia, które padają z ust badanego przez niego człowieka, zaczynają chwiać tym sceptycyzmem. Na płaszczyźnie moralnej oraz światopoglądowej film pt. „Złowrogi” może być polecany, a to choćby z tego powodu, iż łączy w sobie poprawną teologię w zakresie prawd tyczących się istnienia szatana oraz jego sposobów szkodzenia ludziom z pewnego rodzaju umiarem w ukazywaniu szczegółów takiej aktywności: nie ma tu np. scen brutalności, seksu, obsceniczności oraz nagości. Co do niektórych innych aspektów owego filmu, którym warto się przyjrzeć zapraszam do obejrzenia poniżej linkowanego materiału, który ostatnio nagrałem na prowadzonym przez siebie kanale „Prawda i Konsekwencja: Poniżej podaję też linki pod którymi można m.in. zasięgnąć informacji, gdzie aktualnie można obejrzeć film pt. „Złowrogi”: https://rafaelfilm.pl/zlowrogi/ https://rafaelfilm.pl/zlowrogi/#lista-kin Mirosław Salwowski *** /.../
  2. Zawrót głowy

    Leave a Comment Film opowiada historię detektywa Johna „Scottiego” Fergusona, który z powodu tragicznego zdarzenia w pracy oraz silnego lęku wysokości i związanych z tym zawrotów głowy przechodzi na wcześniejszą emeryturę. Mężczyzna ma więc teraz sporo wolnego czasu, trochę więc może z nudów przyjmuje propozycję swojego dawnego kolegi, by śledzić jego żonę. Człowiek ten twierdzi, że jego żona jest w bardzo dziwnym stanie psychicznym (sugeruje wręcz możliwe opętanie) i może targnąć się na swoje życie. Scottie podejmuje się więc zadania i z coraz większym zaangażowaniem stara się zrozumieć stan, w jakim znalazła się pani Elster i jego przyczyny, a przede wszystkim zapobiec nadciągającej tragedii … Film ten, dziś uznawany za jedno z arcydzieł Alfreda Hitchcocka, w roku swej premiery nie spotkał się z entuzjazmem ani widzów, ani krytyków. Przyczyną tego była, być może, zbyt nowoczesna jak dla ówczesnej widowni, próba pokazania narastającego obłędu nie jedynie przez same zewnętrzne, ewidentne symptomy choroby, ale też niejako od wnętrza umysłu osoby popadającej w obłęd. Dziś ten ciekawy zabieg uznać możemy za jedną z zalet filmu, element, który może u widza budować empatię i współczucie wobec osób zmagających się z podobnymi zaburzeniami, co przedstawione w tym obrazie. Zasadniczo film ten oceniamy pozytywnie, choć z bardzo poważnymi zastrzeżeniami. Pozytywnie dlatego, że może być on sugestywną ilustracją jednej z biblijnych przestróg, która brzmi: ten, kto idzie do żony bliźniego,kto jej dotknie, nie ujdzie karania (Prz, 6, 29). Takich przestróg niestety nie bierze sobie do serca główny bohater filmu, ulegając coraz bardziej fascynacji piękną kobietą, którą zna jako żonę swego dawnego kolegi. Z chwilą, kiedy decyduje się z nią na cudzołóstwo, jego życie toczy się jakby po równi pochyłej. Z karą spotyka się też postępowanie jednej z bohaterek, która okazuje się wspólniczką zbrodni. Dziewczyna ta płaci za swój występek utratą własnej tożsamości, stratą ukochanego, wyrzutami sumienia. Ponosi też inne konsekwencje, których nie będziemy zdradzać, by nie sugerować, jak rozwija się fabuła filmu. Jakie są więc główne zastrzeżenia odnośnie do tego filmu? Otóż zdaje się on niepotrzebnie romantyzować wątek cudzołóstwa. Mamy tu kilka namiętnych pocałunków między głównym bohaterem i rzekomą panią Elster, których pokazywania dałoby się zapewne uniknąć. Co gorsza jednak nie czuć tu żadnej dezaprobaty z powodu cudzołożnej natury tej, kluczowej dla filmu, relacji. Ma się wrażenie, że akurat ten aspekt miłosnego zauroczenia Scottiego nie stanowi problemu dla twórców filmu. Z drugiej strony nie pada w tej produkcji żadne jasne stwierdzenie czy choćby wyraźniejsza aluzja jakoby cudzołóstwo było moralnie dopuszczalne, dlatego jednak nie oceniamy tego filmu negatywnie. Marzena Salwowska /.../