Tag Archive: dorosłe życie Jasia i Małgosi

  1. Jaś i Małgosia: Łowcy czarownic

    Leave a Comment Filmowa „wariacja” na temat klasycznej baśni braci Grimm o Jasiu i Małgosi uwięzionych przez mieszkającą w leśnej chacie złą czarownicę. W tym obrazie widzimy jak tytułowi Jaś i Małgosia, po tym jak udało im się wyrwać z rąk wiedźmy (wcześniej paląc ją w piecu) poświęcają swe życie wyłapywaniu i zabijaniu czarownic.  W pewnym momencie, główni bohaterowie trafiają do miasta Augsburg, gdzie będą musieli zmierzyć się z całym sabatem kobiet zajmujących się czarną magią. Pozytywami tego filmu są troska o sprawiedliwość, jaką wykazują się Jaś i Małgosia w swym dziele zwalczania czarownic (ratują wszak z rąk nadgorliwych mieszkańców Augsburga niewiastę, która jak sądzą, jest niesłusznie oskarżana o ów występek), a także to, iż, przynajmniej w jakimś  zakresie, wskazuje się tu na obrzydliwość i niebezpieczeństwo praktykowania czarów i magii. Niestety jednak te pozytywy bledną w zestawieniu z bardziej dwuznacznymi i wątpliwymi elementami owej produkcji. Przede wszystkim, takim elementem jest to, iż fabuła prowadzi widzów w kierunku morału, iż obok złych czarownic są też dobre czarownice, przez co możliwy „antymagiczny” wydźwięk tego filmu jest mocno osłabiony.  Co więcej, jedna z „dobrych czarownic” pomaga tu pokonać niegodziwe wiedźmy. Samo zaś intensywne nagromadzenie efektownych, a zarazem wstrząsających scen pokazujących ohydne, niewiarygodnie brzydkie twarze i postaci złych czarownic oraz fizycznej walki z nimi, nasuwa pytanie, czy aby głównym celem twórców nie było ekscytowanie za ich pomocą widzów? Piszący te słowa miał w każdym razie takie nieodparte wrażenie przy oglądaniu owego filmu.  W produkcji tej jest bowiem mało budujących refleksji i słów, a cała masa odrażających i krwawych scen.  Owemu  przerostowi grozy i przemocy nad morałem filmu towarzyszy też  praktycznie  całkowite milczenie na temat głównej i zasadniczej płaszczyzny walki z okultyzmem, a mianowicie jej wymiaru duchowego, czyli powierzenia się mocy Boga, modlitwy, postu oraz uświęconego życia.  W jednej ze scen co prawda widzimy, jak kobieta napastowana przez czarownice czyni znak Krzyża, jednak  chwilę później owa niewiasta zostaje zabita przez wiedźmy (tak też w tym konkretnym wypadku odwołanie się do mocy Boga okazuje się być daremne). Poza więc owym jednym nawiązaniem do chrześcijaństwa (które jest nieskuteczne w obliczu mocy czarownic), nie ma w tym filmie żadnych wzmianek o Panu Bogu, Chrystusie, modlitwie, poście – w praktyce więc walka z czarami i czarownicami zostaje tu sprowadzona do efektownych scen krwawych bitew i potyczek.  Tymczasem tradycyjnie chrześcijańska perspektywa jest tu diametralnie inna. Sednem walki z czarami oraz innymi nieprawościami musi być zmaganie na płaszczyźnie duchowej, a fizyczna walka może być tu efektem ubocznym owego głównego, nie-fizycznego działania. W Piśmie świętym czytamy wszak: „bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Przyobleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli ostać się wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich. Dlatego przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście zdołali przeciwstawić się w dzień zły i ostać zwalczywszy wszystko. Stańcie więc (do walki), przepasawszy biodra wasze prawdą, przyoblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość (głoszenia) dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelkiej modlitwy i błagania” (Efezjan 6: 10 – 18). I na koniec, jak w przygniatającej większości dzisiejszych filmów, niestety i w tym wypadku nie mogło się obyć bez pokazywania nierządu jako czegoś normalnego, a nawet – zupełnie wbrew historycznemu kontekstowi – eksponowania nieskromności (mimo, że akcja dzieje się w czasach, gdy kobiety przywdziewały długie suknie, Małgosia jest tu przebrana w dość obcisły kombinezon z głęboko wyciętym dekoltem).   /.../