Filmweb Filmy
Zakazane imperium (serial TV)

Ocena ogólna:  Wyraźnie zły (-2)

Tytuł oryginalny
Boardwalk Empire
Data premiery (świat)
19 września 2010
Data premiery (Polska)
10 stycznia 2011
Rok produkcji
2010-2014
Gatunek
Serial TV
Czas trwania
50-60 minut
Reżyseria
Jeremy Podeswa, Timothy Van Patten, Allen Coulter
Scenariusz
Terence Winter
Obsada
Steve Buscemi, Michael Pitt, Kelly Macdonald, Michael Shannon, Shea Whigham, Stephen Graham
Kraj
USA
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Ten znany serial opowiada o losach Enocha „Nucky’ego” Thompsona, przedsiębiorcy i mafijnego gangstera z czasów amerykańskiej prohibicji działającego na terenie miasta Atlantic City, ale również w innych częściach Stanów Zjednoczonych. Thompson w tamtym czasie organizował nielegalny przemyt i rozprowadzanie zakazanego wówczas alkoholu, korumpując polityków i stróżów prawa oraz w krwawy i bezwzględny sposób rozprawiając się ze swymi konkurentami na polu przestępczej działalności. Filmowa postać „Nucky’ego” została oparta na autentycznie istniejącej osobie Enocha L. Johnsona lokalnego polityka z Atlantic City. W serialu tym przedstawiono też wielu z innych mafijnych gangsterów czasów prohibicji, takich jak Al Capone, Lucky Luciano, Arnold Rothstein.

Choć nie można powiedzieć, iż „Zakazane imperium” w jawny sposób pochwala, czy usprawiedliwia szereg ze złych i haniebnych czynów tam pokazanych, tak czy inaczej zasługuje on na negatywną ocenę z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze: serial ów wręcz epatuje widza przemocą, wulgarnością, obscenicznością, bezwstydem i seksem. Niestety nie sposób go oglądać bez zetknięcia się z tymi obrzydliwościami. Po drugie: głównymi bohaterami są tu osoby parające się przestępczością oraz innymi rodzajami niemoralności. To wokół osobowości i perypetii tych ludzi obraca się ogromna większość akcji filmu, postacie zaś np. uczciwych stróżów prawa są w nim pokazane w sposób raczej poboczny, a i tak ostatecznie schodzą one na złą drogę (vide: Nelson Van Alden).  W ten też sposób, omawiany serial koncentruje się na złu oraz bezbożności, w pociągający sposób odmalowując ich różne odcienie. Wydaje się jednak, iż nie taki sposób podejścia do nieprawości, pokazuje nam Pismo święte, które naucza: „W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!(Flp 4, 8).

Dziennik.pl

Dziennik.pl

Pomysł, by kręcić filmy o gangsterach, gdzie większość rzeczy pokazuje się z ich perspektywy, jest tak naprawdę dość wątpliwy i dwuznaczny. Łatwo bowiem wtedy – choćby i mimowolnie – dać się mentalnie wciągnąć w ich świat, zacząć mieć pokusę myśleć tak jak oni i w jakiś sposób oswajać się z czynionymi przez nich obrzydliwościami. Dobre filmy powinny koncentrować się na dobrych ludziach walczących ze złem albo też ukazywać jak źli goście zmieniają się w dobrych – wtedy jest to budujące, pouczające i dające nadzieję. I nie chodzi tu bynajmniej o jakieś „cukierkowate” opowieści, w których nie ma żadnego zła, każdy jest cnotliwy, etc. Wystarczy spojrzeć na Biblię, gdzie nie ukrywa się wad i słabości także zasadniczo pozytywnie pokazanych w niej osób, jednak jej głównymi „bohaterami” – oprócz rzecz jasna Boga i Chrystusa – są ci z ludzi, którzy próbowali służyć Stwórcy, a nie różnej maści złoczyńcy oraz niegodziwcy. W Piśmie świętym mamy wszak np. księgę Jozuego, Rut, Hioba, Izajasza, Daniela, Barucha, ale nie mam za to ksiąg Judasza, Heroda, Poncjusza Piłata czy Faraona.

Mirosław Salwowski

 

8 kwietnia 2017 13:33