filmweb.pl Filmy
Tłumaczka

Ocena ogólna:  Dobry ale z poważnymi zastrzeżeniami (+2)

Tytuł oryginalny
The Interpreter
Data premiery (świat)
4 kwietnia 2005
Data premiery (Polska)
15 kwietnia 2005
Rok produkcji
2005
Gatunek
Dramat/Thriller
Czas trwania
124 minuty
Reżyseria
Sydney Pollack
Scenariusz
Scott Frank, Charles Randolph, Steven Zaillian
Obsada
Nicole Kidman, Sean Penn, Catherine Keener, Jesper Christensen, Yvan Attal
Kraj
Francja/Niemcy/USA/Wielka Brytania
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Silvia Broome, pracująca dla ONZ tłumaczka przypadkowo podsłuchuje rozmowę, z której wynika, iż ma być przeprowadzony zamach na przywódcę jednego z państw afrykańskich. Silvia informuje o tym odpowiednie organy, jednak jej słowa spotykają się z niedowierzaniem i nieufnością. Dla jednego z agentów FBI, Tobina Kellera staje się za to podejrzaną o to, że to ona może mieć agresywne zamiary.

Film ten pod względem moralnym i światopoglądowym można pochwalić, gdyż w dość nieprzychylnym świetle pokazuje prywatną zemstę, faworyzując za to legalne sposoby dochodzenia sprawiedliwości i karania zła. Atutem tego obrazu jest też fakt, że wskazuje on na to, iż pewne zasady moralne obowiązują także rządzących poszczególnymi narodami. Ponadto zostało tutaj wskazane niebezpieczeństwo różnych obalających dotychczasowe władze rewolucji polegające na tym, iż ludzie obejmujący w ten sposób ster rządów często stają się jeszcze bardziej źli i skorumpowani od tych, których za pomocą przemocy odsunęli od władzy.

Film ów można też pochwalić za stonowanie środków w nim użytych, to znaczy nieeksponowanie wulgarnej mowy oraz obsceniczności (poza jedną wyrazistą sceną wyuzdanego tańca tu pokazaną).

canalplus.pl

canalplus.pl

Omawiana produkcja ma jednak też swoje wady. Jedną z takowych jest pokazywanie w niej posługiwania się kłamstwem bez wyraźnej krytyki tej nieprawości czy też wskazania na jego złe i destrukcyjne skutki. Można też twórcom tego filmu zarzucić odmalowywanie ONZ w zbyt jasnych barwach, podczas gdy w rzeczywistości gremium to obok różnych pozytywnych inicjatyw ma na swym koncie także takie złe rzeczy, jak choćby zachęcanie do legalizacji aborcji i homoseksualizmu.

Mirosław Salwowski

20 stycznia 2017 15:33