Tag Archive: X-Men: Mroczna Phoenix

  1. X-Men: Mroczna Phoenix

    Leave a Comment Jest to prawdopodobnie ostatni z tworzonej przez niemal 20 lat serii filmów o mutantach (czyli ludziach, którzy wskutek zmian genetycznych nabyli nadludzkie zdolności) i ich skomplikowanych relacjach ze światem zwykłych ludzi.W produkcji tej śledzimy losy Jean Grey (noszącej pseudonim Phoenix), która, nie umiejąc kontrolować swej zdolności telekinezy, jako dziecko nieumyślnie uśmierciła swą matkę. Po tym traumatycznym wydarzeniu została oddana przez ojca (który zbyt obawiał się córki) do przeznaczonej dla mutantów szkoły profesora Charlesa Xaviera. Ten, posługując się swą zdolnością czytania w ludzkich myślach i kontrolowania ich do pewnego stopnia, sprawił, że zapomniała ona o tym jak spowodowała tragedię i wmówił jej, że oboje jej rodzice nie żyją (aby nie szukała ojca, który pozbył się swego dziecka). Jednak wypadek jakiemu uległa Jean pełniąc pewną misję w kosmosie sprawił, że blokady przykrych wspomnień wprowadzone do jej umysłu przez Xaviera zniknęły, co zmusiło ją do konfrontacji ze swą przeszłością. Tymczasem nastąpiła prowadzona w tajemnicy inwazja kosmitów na Ziemię, mająca na celu zniszczenie ludzkości i przejęcie naszej planety przez pozbawionych własnego domu najeźdźców. Film ten, choć nie spotkał się ze zbyt ciepłym przyjęciem ze strony krytyków i widzów, zasługuje na docenienie na tym portalu. Po pierwsze pokazuje on bowiem, że kłamstwo, nawet czynione w dobrym celu, może przynieść nieprzewidziane, negatywne konsekwencje. Profesor Xavier chcąc uchronić Jean przed traumą spotkania z ojcem bojącym się własnej córki i okłamując ją w tym celu sprawił, że gdy ta odzyskała odpowiednią część swej pamięci przestała darzyć go zaufaniem i w gniewie porzuciła prowadzoną przezeń szkołę, pozbawiając ją cennego członka, a siebie skazując na samotność. Po drugie ukazano tu jak ważną rolę w życiu odgrywa rodzina (lub przynajmniej jakaś wspólnota, która może ją zastąpić). Ojciec Jean, oddalając córkę, zniszczył łączące go z nią więzy. Ona sama zerwawszy pochopnie relacje z zastępującą jej rodzinę społecznością szkolną doświadcza samotności, rozpaczy, zagubienia. Traci środowisko, w którym zaznać mogła akceptacji i wsparcia. Staje się też ofiarą kosmitów, którzy pod pozorem przygarnięcia jej do swego grona, pragną ją wykorzystać – chodzi im o przejęcie kontroli nad potrzebną im do zniszczenia świata energią, jaka wniknęła w jej ciało podczas wspomnianego wypadku w kosmosie, a której wydobycie na zewnątrz może się skończyć nawet śmiercią Jean. Historia ta może być metaforą doświadczeń tych ludzi, którzy pozbawieni normalnej rodziny związali się z grupami przestępczymi czy sektami nastawionymi na ich instrumentalne wykorzystanie.Warto też docenić pozytywne ukazanie przebaczenia przez Jean Xavierowi jego kłamstwa oraz wyrzeczenia się prywatnej zemsty przez innego mutanta, Magneto, który rezygnujez planów zabicia Jean (za to, że ta, nie mogąc ponownie zapanować nad swymi mocami, niezamierzenie uśmierciła kochaną przezeń Raven). Tradycyjny zaś dla tej serii wątek prześladowań jakie względem mutantów kierują niektórzy zwykli ludzie (odczytywany najczęściej jako alegoria problemu rasizmu) i podkreślenie potrzeby pokojowego współistnienia między tymi społecznościami też mają swoją wartość, ale akurat w omawianej produkcji znajdują się raczej na drugim planie.Jako że nie ma tu seksu, epatowania wulgarną mową, nagością i obscenicznością, a przemoc, choć bywa gwałtowana, jest względnie stonowana na tle wielu produkcji, można to dzieło uznać za dość bezpieczne moralnie także pod względem formy. Podsumowując – bez poważniejszych zastrzeżeń polecam ten film oferujący, obok niezłej rozrywki, także wiele cennych lekcji etycznych. Michał Jedynak /.../