Tag Archive: I’m Sandra Dee

  1. Grease

    Leave a Comment Sandy, główna bohaterka „Grease”, przyjeżdża z rodziną z Australii do Stanów Zjednoczonych. Tu przeżywa wakacyjną miłość do chłopaka o imieniu Danny. Młodzi rozstają się sądząc, że nigdy się już nie zobaczą. Jednakże, rodzice Sandy postanawiają zostać na stałe w USA, a Sandy trafia do tej samej szkoły, co jej wakacyjna sympatia. Jednak ich pierwsze spotkanie w liceum przynosi dziewczynie bolesne rozczarowanie, gdyż chłopak wyraźnie wstydzi się przed kolegami swoich uczuć do „grzecznej dziewczynki”. Sandy stara się zwiększyć swoje szanse u Dannyego flirtując z innym chłopakiem i przyłączając się do grupy popularnych dziewcząt. Ten już nie pierwszej świeżości, nakręcony pod koniec lat 70-tych, musical cofa nas jeszcze do lat 50-tych XX wieku, w czasy tak zwanej rewolucji seksualnej. Jego bohaterowie to przyszłe ofiary tejże rewolucji, a mianowicie ta część amerykańskiej młodzieży, która z bezmyślnym entuzjazmem przyjmowała lansowaną wówczas ideologię obyczajowej rewolty. Chociaż film jest zbyt infantylny, by traktować go jako poważny manifest moralnej rebelii lat 50-tych, to i tak może być niebezpieczny dla współczesnej młodzieży. W musicalu tym bowiem w pełen życzliwości sposób przedstawione zostały różnego rodzaju grzechy i nieprawości, takie jak chociażby: postawa buntu i braku szacunku wobec starszych i przełożonych, rozwiązłość seksualna, nieskromne ubiory, lubieżne rozmowy i tańce. Za to, wyszydzane są cnoty, takie jak dziewictwo i skromność. Najbardziej widoczne jest to w przemianie głównej bohaterki z „grzecznej dziewczynki” w wytapirowanego „wampa” w karykaturalnie obcisłych spodniach, z papierosem w ustach (palenie było jeszcze w modzie). Tak przemieniona Sandy prowokuje Dannyego słowami i ruchami, a ten, wyraźnie oszołomiony, zachwyca się jej śmiałością. I jest to rodzaj nowego „happy endu”, gdzie zamiast zmiany bohatera na lepsze, mamy sytuację odwrotną. Nadto „Grease” prezentuje okres wczesnej młodości jako czas, w którym można, wypada, a nawet trzeba być całkowicie bezmyślnym i nieodpowiedzialnym. Młodzież ma tu po prostu szaleć nie bacząc na konsekwencje. Jej jedyna ambicja to imponowanie rówieśnikom, marzenia chłopców to szybkie samochody i jeszcze szybsze dziewczyny, a dziewcząt przystojni chłopcy i fajne ciuchy. Obraz tego bardzo ciekawego i ważnego okresu życia człowieka jest tu zatem bardzo okrojony, tak jak by twórcy „Grease” widzieli w młodych ludziach jakieś plastikowe, bezmózgie laleczki. W całym tym ścieku oczywiście dałoby się wyłowić parę dobrych rzeczy (np. jedna z bohaterek zostaje przekonana do powrotu do szkoły, co z pewnością wyjdzie jej na dobre). Jednak osobom, które nie lubią taplać się w nieczystościach zdecydowanie odradzam tę produkcję. Marzena Salwowska /.../