Tag Archive: historia przemytnika diamentów

  1. Krwawy diament

    Leave a Comment W tle rozgrywającej się w latach 90-tych XX wieku wojny domowej w Sierra Leone twórcy filmu pt. „Krwawy diament” pokazali losy dwójki głównych bohaterów: Danny’ego, cynicznego przemytnika z RPA i Solomona, prostego rybaka z ludu Mende. Ich losy połączyła jednak nie tylko krwawa wojna, ale też inna rzecz – wielkiej wartości różowy diament. Solomon pracując przymusowo przy wykopie diamentów, ukrył bowiem ów szlachetny kamień w znanym tylko sobie miejscu, zaś Danny (a także inne osoby) pragną zdobyć ów diament w nadziei na szybkie wzbogacenie się. W ten sposób rozpoczyna się wręcz szaleńcze poszukiwanie diamentu. W międzyczasie jednak Dia, małoletni syn Solomona zostaje porwany przez walczących z rządem Sierra Leone rebeliantów, którzy poprzez naszpikowanie go narkotykami i psychiczną manipulację chłopcem, czynią z niego, jedno z „dzieci-żołnierzy”. Choć duża część opisu powyższego filmu może wydać się zapowiedzią typowej „strzelanki”, gdzie  prawdziwym i głównym bohaterem są sceny efektownego zabijania i ranienia, na szczęście nie mamy do czynienia w tym wypadku z czymś takim. Owszem, w produkcji tej jest wiele ujęć typowych dla filmów sensacyjnych,  jednak lekcje moralne z niej się wyłaniające nie są  tu jedynie czymś dodatkowym i ubocznym, ale stanowią wręcz jej główną treść.  Fabuła tego obrazu w bardzo sugestywny i wyraźny sposób kieruje nas wszak m.in., w stronę potępiania chciwości, a pośrednio też próżności (wyrażającej się w chęci ozdabiania się drogimi kamieniami), które to napędzają grabieżczą eksploatację niektórych krajów Afryki, a przez to przyczyniają się też do krwawych wojen domowych, w których jednym z celów jest pozyskiwanie diamentów, a następnie handel nimi. Dużym atutem filmu jest też pokazanie pozytywnej przemiany Danny’ego, który z cynicznego i dość amoralnego przemytnika przemienia się w osobie gotową z narażeniem swego życia pomagać  bliźnim. W ujmujący sposób, w produkcji tej pokazano też silne więzi panujące w rodzinie Solomona, których wyrazem jest też to, iż ów kierując się wielką miłością do swego syna Dia, próbuje wyrwać go z rąk bezwzględnych przywódców rebeliantów i przywrócić w nim poczucie moralności i ludzkiej godności. Pewnym większym zarzutem wobec tego filmu jest niewątpliwie nadmiar występującej w niej wulgarnej mowy. Poza tym, mimo wszystko, lekko wątpliwym wydaje się też początkowe zachowanie Solomona, który kradnie diament po to by zapewnić lepszy byt swej rodzinie. Z drugiej jednak strony, sam sposób wydobywania owych drogich kamieni był jeszcze bardziej wątpliwy moralnie i chyba nie byłoby większą przesadą określić go mianem „ogromnej kradzieży”. Ostatecznie zaś, diament, który Solomon ukrył, posłuży mu nie do zwykłego polepszenia materialnego losu swej rodziny, ale do zdemaskowania chciwości i zachłanności wielkich korporacji. /.../