Tag Archive: Filmy w reżyserii Josepha L. Mankiewicza

  1. Wszystko o Ewie

    Leave a Comment Chociaż film ten nosi tytuł „Wszystko o Ewie”, to jego równorzędnymi bohaterkami są dwie kobiety. Pierwsza z nich to tytułowa Ewa, młoda fascynatka teatru, na pozór nieśmiała i skromna. Zdaje się ona nie marzyć o niczym innym jak o życiu w cieniu drugiej z bohaterek tego obrazu – Margo Channing, kapryśnej megagwiazdy Broadwayu, która niedawno skończyła 40 lat, w związku z czym czuje się coraz bardziej zagrożona w swojej pozycji. Istotne znaczenie dla rozwoju intrygi ma tu jeszcze jedna kobieta – Karen, wieloletnia przyjaciółka Margo. To właśnie Karen, chcąc trochę utrzeć nosa kapryśnej gwieździe, nieumyślnie przyczynia się do tryumfu Ewy. Film ten był już wielokrotnie słusznie chwalony za umiejętne połączenie obnażenia bezwzględnych mechanizmów panujących w teatrze z bardziej idealistycznym obliczem tego świata. Najbardziej uwidacznia się to w postaci samej Ewy, która jest bezwzględną i cyniczną intrygantką, gotową iść do sukcesu po trupach (a przynajmniej po gruzach rozbitych małżeństw), jednakże w tym wszystkim nie kieruje się ona jedynie żądzą pustej sławy i bogactwa, ale też autentyczną miłością do teatru i pragnieniem jak najpełniejszego wykorzystania swojego nieprzeciętnego talentu. Jedną z najważniejszych zalet filmu jest to, że tytułowa Ewa raczej nie budzi sympatii odbiorców i jej, zasługujące wszak na moralne potępienie postępowanie, jest łatwo negatywnie odbierane również przez współczesnego widza. Inną zaletą tego obrazu może też być pewna przestroga przed ocenianiem ludzi po pozorach, a zwłaszcza ufaniem pochlebcom. Relacja Ewy i Margo przywodzi na myśl słowa Pisma św. : „Kto schlebia kłamliwie bliźniemu, na nogi mu sidła zastawia” (Prz 29, 5 ). Koniec końców to z pozoru mniej sympatyczna Margo okazuje się tu szlachetniejszą osobą, na dodatek znacznie bardziej skłonną do samokrytyki i zmiany swojego postępowania niż fałszywie pokorna Ewa. Portal.eu Jedyne, o co można się „przyczepić” do tego filmu, to brak pokazania jakichś wyraźniejszych konsekwencji, czy kary, która spotkałaby negatywną bohaterkę za jej czyny, a póki co obserwujemy jej pełny tryumf. Z drugiej strony końcówka filmu sugeruje wyraźnie, że taka kara może spotkać Ewę w przyszłości za pośrednictwem młodszej pretendentki do jej „tronu”, która już zdążyła wślizgnąć się podstępnie do jej życia tak jak ona wcześniej do życia Margo. Problem w tym, że wątek ten można też odczytać podobnie, jak czyni to protektor i kochanek Ewy, cyniczny krytyk teatralny, który widzi w takim postępowaniu skuteczną drogę do sukcesu dla młodej ambitnej dziewczyny. Marzena Salwowska /.../