Tag Archive: filmy o brytyjskich szpiegach

  1. Tajemnice Joan

    Leave a Comment Film ten został oparty na prawdziwych wydarzeniach. Opowiada on historię młodej Brytyjki (w filmie jest ona przedstawiona jako Joan), która pracując dla jednego z państwowych ośrodków naukowych, podjęła jednocześnie współpracę z agentami sowieckiego wywiadu. Joan wierzy bowiem, iż pomagając Związkowi Sowieckiemu uzyskać broń atomową, tak naprawdę przyczyni się do tego, iż ów straszliwy arsenał nie zostanie nigdy użyty w praktyce. Chodziło jej wszak o to, że w sytuacji, gdy obie rywalizujące ze sobą strony będą miały broń jądrową, żadna z nich nie odważy się po nią sięgnąć. Po wielu latach, gdy Joan jest już sędziwą staruszką, niespodziewanie zostaje aresztowana przez pracowników brytyjskiego wywiadu pod zarzutem zdrady państwowych tajemnic. Choć znając historię, można by przyznać słuszność filmowej Joan, gdyż rzeczywiście ostatecznie rzecz biorąc ani państwa zachodnie ani Związek Sowiecki nie zdecydowały się na użycie przeciwko sobie broni atomowej, to mimo to nie możemy na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej pochwalić tego filmu. Jak wszak uczy katolicka doktryna dobry cel i dobre intencje nie czynią moralnie dozwolonymi zachowań, które są same w sobie złe: Dobra intencja (np. pomoc bliźniemu) nie czyni ani dobrym, ani słusznym zachowania, które samo w sobie jest nieuporządkowane (jak kłamstwo czy oszczerstwo). Cel nie uświęca środków. Nie można więc usprawiedliwić skazania niewinnego jako uprawnionego środka dla ratowania narodu. Przeciwnie, dodatkowa zła intencja (jak próżna chwała) czyni złym czyn, który sam z siebie może być dobry (np. jałmużna). (…) Błędna jest więc ocena moralności czynów ludzkich, biorąca pod uwagę tylko intencję, która je inspiruje, lub okoliczności (środowisko, presja społeczna, przymus lub konieczność działania itd.) stanowiące ich tło. Istnieją czyny, które z siebie i w sobie, niezależnie od okoliczności i intencji, są zawsze bezwzględnie niedozwolone ze względu na ich przedmiot, jak bluźnierstwo i krzywoprzysięstwo, zabójstwo i cudzołóstwo. Niedopuszczalne jest czynienie zła, by wynikło z niego dobro. (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 1753, 1756). Tymczasem Joan by osiągnąć swe dobre cele kłamała, a prawdopodobnie też popełniała krzywoprzysięstwo. Innym zarzutem, jaki można wysunąć wobec tego filmu jest to, iż wydaje się on w życzliwym świetle pokazywać grzech cudzołóstwa (to znaczy niewierności małżeńskiej), jaki dzieje się pomiędzy Joan a jej przełożonym Maxem. Mirosław Salwowski /.../