Tag Archive: filmy chrześcijańskie

  1. Bezpieczna kryjówka

    Leave a Comment Oparta na prawdziwych wydarzeniach historia holenderskiej rodziny ten Boomów, którzy w czasie II wojny światowej w swym domu ukrywali wielu prześladowanych przez niemieckich nazistów Żydów, a także angażowali się w działalność miejscowego ruchu oporu. Ostatecznie ten Boomowie trafili za tę swą aktywność do obozów koncentracyjnych, gdzie część z nich poniosła śmierć. Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej film pt. „Bezpieczna kryjówka” jest w dużej swej części wspaniałą opowieścią o inspirowanej głęboką wiarą w Chrystusa heroicznej wręcz miłości bliźniego, obronie słabych, poświęceniu i przebaczeniu swym wrogom. W obrazie tym nie ma też żadnej wulgarnej mowy, nieskromności, obsceniczności i seksu, co również zasługuje na naszą aprobatę. Należy także wspomnieć o tym, iż film ten słusznie gani posunięty do skrajności legalizm. W jednej ze scen widzimy wszak pewnego pastora, który odradza angażowanie się w ratowanie Żydów, argumentując to tym, iż jest to sprzeczne z okupacyjnym prawem. Nie kwestionując jednak w żadnej mierze zasady posłuszeństwa i szacunku należnego każdej czy to chrześcijańskiej czy niechrześcijańskiej władzy jest przecież wiadomą reguła, iż w wypadku, gdy rządzący chcą nas zmusić do czynienia czegoś co jest jawnie złe, wówczas mamy obowiązek być nieposłuszni. W Piśmie świętym czytamy zaś:  „Ratuj wleczonych na śmierć, wstrzymaj rózgi, by nie zabijały” (Prz 24, 11). Jest więc wręcz Bożym nakazem – by ratować, w miarę swych możliwości – tych, którzy są niesprawiedliwie i brutalnie prześladowani. Poza tym, w Biblii napisane jest również, iż Bóg pobłogosławił hebrajskim położnym, które nie usłuchały rozkazu rządzącego Egiptem Faraona i wbrew jego poleceniu ratowały od śmierci nowo narodzonych żydowskich chłopców (Wj 1, 15 – 21). Nawet więc, gdyby okupujący Holandię Niemcy dzierżyli tam legalnie rządy (a tak się składa, że akurat ich władza była tam wówczas nielegalna), to i tak należałoby ratować prześladowanych z powodu swej etnicznej przynależności Żydów. Nie wszystko jednak w omawianym filmie jest bez zarzutu. Jedną ze światopoglądowych jego dwuznaczności jest jego jednostronny i przesadzony filosemityzm. O ile bowiem, nazistowskie prześladowania Żydów były bezdyskusyjnie zbrodnicze i niesprawiedliwe, o tyle faktem pozostaje, iż judaizm, który ukształtował się w czasie po Panu Jezusie jest religią błędną i dość niechętnie nastawioną do chrześcijaństwa i Ewangelii. W filmie słusznie mówi się, że Żydzi dali nam Biblię i Zbawiciela, jednak istnieje też druga strona tego medalu, a mianowicie jak to ujmuje św. Paweł Apostoł to, iż „ze względu na Ewangelię są oni nieprzyjaciółmi” (Rz 11, 27). Apokalipsa św. Jana dodaje zaś, że żydzi tak naprawdę fałszywie zwą się żydami, a tak naprawdę reprezentują „synagogę szatana” (Ap 3, 9). W omawianej produkcji zostało zaś tylko przedstawione pozytywne spojrzenie na żydów, za to milczy się tu, a nawet w pewien sposób wręcz zaprzecza krytyce judaizmu obecnej na kartach Nowego Testamentu oraz potwierdzanej przez wieki w chrześcijańskiej Tradycji. Oczywiście, to krytyczne spojrzenie na judaizm i żydów nie uprawniało nazistowskich represji wymierzonych w ów naród. Nauczanie katolickie nigdy bowiem nie popierało karania śmiercią za samo wyznawanie judaizmu, a przeciwnie nawet popierało do pewnego stopnia prawną tolerancję wobec tej religii. Ponadto, wielu żydów mogło wyznawać swą błędną religię w dobrej wierze, dlatego tym bardziej tacy żydzi nie powinni być surowo traktowani. Należy też wspomnieć, iż w filmie „Bezpieczna kryjówka” dwuznacznie przedstawia się pewne z bardziej wątpliwych etycznie metod działania holenderskiego ruchu oporu (np. posługiwanie się kłamstwem) jednak nie jest to z drugiej strony pokazane jako coś jednoznacznie dobrego. Główna bohaterka w pewnym momencie jasno wyraża swe duchowe cierpienie z powodu posługiwania się takimi metodami. A zatem z pewnymi zastrzeżeniami natury światopoglądowej, tym nie mniej jednak serdecznie polecamy naszym Czytelnikom film pt. „Bezpieczna kryjówka”. Mirosław Salwowski /.../