Tag Archive: film o porwanej córce Rambo

  1. Rambo: Ostatnia krew (2019)

    Leave a Comment Film ten jest ostatnim z serii opowieści o byłym uczestniku amerykańskiej wojny w Wietnamie – Johnie Rambo. W tej odsłonie widzimy, jak główny bohater mieszka spokojnie na ranczo w Arizonie, opiekując się tam swą przybraną nastoletnią córką Gabrielle. Sielanka ta jednak kończy się wraz z wyjazdem Gabrielle do Meksyku, gdzie się chciała ona spotkać się ze swym naturalnym ojcem. Tam właśnie przybrana córka Johna wpada w ręce bezwzględnych gangsterów zajmujących się m.in. sutenerstwem i stręczycielstwem. Rambo wyrusza zatem do Meksyku, by wyswobodzić Gabrielle z rąk tych złoczyńców. Na płaszczyźnie moralnej oraz światopoglądowej film ten oceniamy zdecydowanie negatywnie. O ile bowiem w przypadku pierwszej części filmów o Johnie Rambo pokazana tam brutalna przemoc mogła być potraktowana jako swego rodzaju tło dla przemycenia głębszych treści, o tyle w odniesieniu do tej ostatniej odsłony owej serii można powiedzieć coś dokładnie odwrotnego. A mianowicie, mamy tu do czynienia z istną orgią brutalnej i krwawej przemocy, która tak naprawdę jest sednem tego filmu, a cała jego reszta stanowi tylko tło dla jej pokazania. Poza tym, patrząc jeszcze od innej strony na ową produkcję, a mianowicie przyglądając się rozwojowi jej fabuły, to widzimy w niej historię prywatnej zemsty dokonanej przez Johna Rambo na oprawcach Gabrielle. Główny bohater, prowokując gangsterów, by ci przyjechali na jego ranczo w Arizonie mógł wszak wezwać odpowiednie służby, by te zatrzymały tych złoczyńców, ale w zamian tego postanowił sam się z nimi od początku do końca krwawo rozprawić. Innymi słowy, Rambo w tym filmie nie zabija tylko w ramach obrony koniecznej i nie wykorzystuje nadarzającej się okazji, by oddać przestępców w ręce policji. Przeciwnie, on sam stwarza sytuację, w której będzie mógł w sadystyczny i wymyślny sposób dokonać prywatnej zemsty na członkach gangu sutenerów i stręczycieli. Podsumowując, zdecydowanie nie polecamy filmu pt. „Rambo: Ostatnia krew”, gdyż pokazuje on krwawą, sadystyczną jatkę będącą aktem prywatnej zemsty, dodatkowo w żaden sposób nie sugerując widzom, że ma się tu do czynienia z czymś moralnie złym oraz nieprawym. Mirosław Salwowski /.../