Seksmisja1 Filmy
Seksmisja

Ocena ogólna:  Dobry ale z bardzo poważnymi zastrzeżeniami (+1)

Data premiery (Polska)
14 maja 1984
Rok produkcji
1983
Gatunek
Komedia, Science Fiction
Czas trwania
116 minut
Reżyseria
Juliusz Machulski
Scenariusz
Juliusz Machulski, Jolanta Hartwig, Pavel Hajný
Obsada
Jerzy Stuhr, Olgierd Łukaszewicz
Kraj
Polska
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Jedna z „kultowych” polskich komedii w reżyserii Juliusza Machulskiego. Opowiada ona o „świecie bez mężczyzn”, który powstał po tym, jak w skutek zaistniałej na ziemi wojny nuklearnej zostały zniszczone wszystkie geny męskie. Po tym wydarzeniu, ocalałe kobiety przeniosły się do podziemi, gdzie stworzyły własne państwo, w którym rozmnażanie się dokonywane było za pomocą metody in vitro, a dzięki kontroli genetycznej rodziły się tylko dziewczynki. Jednakże niespodziewanie do tego kobiecego i rządzonego zgodnie z radykalną wersją ideologii feministycznej świata dostaje się dwójka mężczyzn – Maks i Albert. Zostali oni bowiem zahibernowani jeszcze przed nuklearną wojną w ramach eksperymentu naukowego i choć mieli  zostać wybudzeni po 3 latach, to wojna ta sprawiła, iż do tego nie doszło. W końcu jednak, w roku 2044, Maks i Albert zostają wybudzeni i będą musieli zmierzyć się z całkowicie nowym, nieznaną dla siebie rzeczywistością, w której nie ma żadnych innych mężczyzn prócz nich (a przynajmniej tak im się zdaje).

Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej film ów ma – obok poważnych wad – również silne i oczywiste zalety. Taką zaletą jest z pewnością pokazanie niektórych z absurdów radykalnego feminizmu, a także ironiczne nawiązania do socjalistycznej rzeczywistości, w której powstawał jeszcze ten obraz. Można śmiało więc powiedzieć, że „Seksmisja” jest ciętą i udaną satyrą na radykalny feminizm, a także, choć w mniejszej mierze, na socjalizm. Ujmując to jeszcze innymi słowy, produkcja ta pokazuje jak dziwny i niedorzeczny byłby świat, w którym zlikwidowano by naturalny oraz tradycyjny podział na mężczyzn i niewiasty i w którym to rządy objęły by przedstawicielki płci pięknej próbujące wymazać z ludzkich umysłów wszelkie pozostałości „patriarchalizmu” i męskiej dominacji. Nie waham się też zaryzykować tezy, iż w świadomości społecznej film ów odcisnął swe trwałe piętno w postaci uodpornienia przynajmniej części z jego widzów na niektóre z radykalnie feministycznych postulatów.

Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że „Seksmisja” nie jest krytyką feminizmu, lecz jego skrajnej i wręcz karykaturalnej wersji, gdyż główny nurt tego ruchu nie postuluje, ani nie pochwala rozwiązań pokazanych w tej produkcji. Tym nie mniej jednak, część z rzeczywiście istniejącej i dość popularnej retoryki feministek wydaje się być pokazana w tym filmie i w słuszny sposób poprzez satyrę oraz ironię poddana krytyce.

Seksmisja2

To wszystko jednak nie zmienia faktu, iż – jak nadmieniliśmy powyżej – „Seksmisja” ma też swe poważne wady. Jedną z takowych, jest pewnego rodzaju frywolność, miejscami ocierająca się o obsceniczność w pokazywaniu kwestii związanych z seksem. Dlatego też film ów stanowczo odradzam osobom młodszym, a i ludzie dojrzali jak  już to powinni go oglądać z dużą ostrożnością i czujnością.

13 czerwca 2016 13:41