Filmy
Piekło Pocztowe

Ocena ogólna:  Dobry ale z poważnymi zastrzeżeniami (+2)

Tytuł oryginalny
Going Postal
Data premiery (świat)
30 maja 2010
Rok produkcji
2010
Gatunek
Fantasy
Czas trwania
185 minut
Reżyseria
Jon Jones
Scenariusz
Bev Doyle, Richard Kurti
Obsada
Richard Coyle, Claire Foy, Charles Dance, Tamsin Greig, David Suchet, Steve Pemberton, Andrew Sachs
Kraj
Wielka Brytania
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Bohaterem „Piekła Pocztowego”, opowieści, która rozgrywa się w patchworkowym świecie zlepionym z różnorakich fantazji, jest sprytny i zuchwały oszust Moist von Lipwig.  Jego „pracy” nie zakłócają żadne wyrzuty sumienia, uważa bowiem, że ludzie, których okrada padają w zasadzie ofiarą własnej chciwości, wszak „uczciwego człowieka nie da się oszukać.” Pasmo przestępczych sukcesów Moista zostaje gwałtownie przerwane jego aresztowaniem w mieście Ankh-Morpork  i wyrokiem śmierci przez powieszenie. Wyrok zostaje wykonany, lecz tylko pozornie. Półżywy bohater dochodzi do siebie w rezydencji władającego miastem lorda Vetinariego. Lord, który stoi za sfingowaną egzekucją, oferuje teraz Moistowi możliwość uniknięcia prawdziwej. Oszust musi jedynie przyjąć posadę naczelnika zrujnowanej poczty miejskiej i postawić ją na nogi …

„Piekło Pocztowe” z początku zapowiada się na film z rodzaju „komedii łotrzykowskiej” (coś w rodzaju polskiego „Vabanku”, gdzie moralność jest postawiona na głowie). Na szczęście, przynosi on miłą niespodziankę. Chociaż wykreowany tu świat jest zabawnie absurdalny, to moralność, którą ten obraz promuje, bynajmniej nie opiera się na gigantycznym żółwiu. Bowiem, czy jego twórcy byli tego świadomi czy nie, wartości, które ten film wspiera, są na wskroś chrześcijańskie. Mamy tu więc pokazany  proces, w którym główny bohater doprowadza swoje sumienie do całkowitej niemal znieczulicy, by móc bez skrępowania czynić zło, następnie, gdy to sumienie zostaje ( w sposób dość niezwykły) jednak pobudzone, zaczyna widzieć wyraźnie skutki swoich grzechów, odczuwać z tego powodu cierpienie, co w końcu doprowadza go do skruchy, a także chęci zadośćuczynienia. Moist uświadamia sobie nawet, że tak naprawdę zasługuje na śmierć. Poza tą zasadniczą pozytywną przemianą bohatera mamy tu również wiele drobniejszych, ale również wartościowych, elementów, takich jak na przykład:

– wątek czystej miłości ( niespotykane we współczesnym kinie oświadczyny, których nie poprzedził nawet pocałunek zakochanych)

– skromność w ubiorach (stylizowane na epokę wiktoriańską)

– postać Golema, szpetnego ciałem i pięknego ducha, ujmująca swoją uczciwością i bezinteresownością

– przedstawienie w negatywnym świetle chciwości, wyzysku pracowników, nieuczciwej konkurencji i tym podobnych nadużyć w obszarze ekonomii

– wątek zerwania z nałogiem nikotynowym

– pochwałę ciężkiej i twórczej pracy

– pokazanie jak dobry i dbający o pracowników lider może tchnąć nowego ducha w załogę

Niestety w filmie występują też pewne dwuznaczności oraz kilka pomniejszych niedwuznacznie negatywnych elementów. Zacznę od tych drugich, chodzi tu mianowicie o motywację jednej z ważniejszych postaci (ukochanej Moista), która kieruje Adorą w dążeniu do sprawiedliwości, a jest nią chęć zemsty. Ten negatywny element jest nieco osłabiony tym, że ostatecznie nie wymierza ona sprawiedliwości sama, a raczej tworzy okoliczności, które doprowadzają do ukarania zabójcy jej bliskich. Inne negatywne elementy to humorystyczne nawiązanie do pornografii oraz pozytywne odniesienia do przestępstwa hackingu.  Dwuznaczny element „Piekła Pocztowego” to stosunek do wiary i religii. Niektóre sceny, w których drwi się tu z religii, można przyjąć ze spokojem, ponieważ są tu pokazane wierzenia o charakterze ściśle pogańskim. Jest też niestety scena, budząca większe wątpliwości, kiedy główny bohater  ma rzekomą wizję, która może równie dobrze być odczytana jako kpina z fałszywych proroków fałszywych bóstw, jak i z prawdziwych proroków prawdziwego Boga.

Z tych też względów polecam film, choć niekoniecznie osobom przeżywającym kryzys wiary lub jeszcze nie dość w tej łasce utwierdzonym .

Marzena Salwowska

pocztowe2

 

 

 

2 maja 2014 10:28