Filmy
Paddington

Ocena ogólna:  Dobry (+3)

Data premiery (świat)
23 listopada 2014
Data premiery (Polska)
2 stycznia 2015
Rok produkcji
2014
Gatunek
Komedia/Familijny
Czas trwania
95 minut
Reżyseria
Paul King
Scenariusz
Paul King, Hamish McColl
Obsada
Hugh Bonneville, Sally Hawkins, Nicole Kidman, Julie Walters, Jim Broadbent, Peter Capaldi, Madeleine Harris, Samuel Joslin
Kraj
Francja/Wielka Brytania
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

W dalekim Mrocznym Peru samotny podróżnik odkrywa gatunek gadających niedźwiedzi. Szybko zaprzyjaźnia się z parą przedstawicieli tego gatunku, którym nadaje imiona Lucy i Pastuzo. Wyjeżdżając, pozostawia im fonograf i płyty, dzięki którym niedźwiedzie uczą się języka angielskiego i poznają obyczaje panujące w rodzinnym mieście Odkrywcy, Londynie. Podróżnik zostawia też niedźwiedziom swój kapelusz i słowo, że jeżeli przybędą kiedyś do Londynu, zostaną tam ciepło powitane. Mija wiele lat. Lucy i Pastuzo, choć marzą o tym od lat, nigdy jeszcze nie byli w Londynie. Za to miłością do nigdy niewidzianego miasta Odkrywcy starają się zarazić niedźwiadka, którego wychowują po śmierci jego rodziców. Mały miś jest zadowolony z miejsca, które ma na ziemi, jednak silne trzęsienie ziemi, zmusi go w końcu do opuszczenia ukochanego Peru i szukania nowego domu w Londynie. To jednak nie będzie proste, gdyż stolica Wielkiej Brytanii okaże się wcale nie tak przyjaznym miejscem, jak spodziewały się niedźwiedzie …

Mimo kilku niepotrzebnych wpadek, o których mowa potem, „Paddington” to sympatyczna jak jej tytułowy bohater opowieść dla całej rodziny. Jej główne przesłanie, choć podane w nienachalny sposób, jest dość klarowne. A jest to myśl, że trzeba „kochać jak siebie samego” również „obcych”, których byt zależeć może wprost od naszej życzliwości i otwartości serca. Postać misia Paddingtona jest bowiem tak skonstruowana, że w równym stopniu kojarzy się z dzieckiem, które potrzebuje adopcji, co z mocno zagubionym „świeżym” imigrantem, który naprawdę nie chce sprawiać kłopotów społeczeństwu, do którego przybył, ale nie zawsze potrafi się do niego dostosować.  Twórcy filmu napominają nas łagodnie, byśmy przez umiłowanie swojego komfortu i „świętego spokoju” nie zamykali swoich serc na takich „obcych”.  Warto docenić promowany tu stosunek do sierot i migrantów jako bardzo biblijny i tradycyjnie chrześcijański. Do tego, że Pismo św. wysoko ceni opiekę nad sierotami, nie trzeba chyba nikogo szczególnie przekonywać.  Warto natomiast przypomnieć, jako rzecz mniej chętnie pamiętaną, co Słowo Boże mówi o tym, jaki powinien być nas stosunek do imigrantów (którzy nie lekceważą praw kraju osiedlenia): „Jeśli w waszym kraju osiedli się przybysz, nie będziecie go uciskać. Przybysza, który osiedlił się wśród was, będziecie uważać za obywatela. Będziesz go miłował tak jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” ( Ks. Kapłańska 19, 33-34). Z kolei, Katechizm Jana Pawła II naucza na ów temat: „Narody bogate są obowiązane przyjmować, o ile to możliwe, obcokrajowców poszukujących bezpieczeństwa i środków do życia, których nie mogą znaleźć w kraju rodzinnym. Władze publiczne powinny czuwać nad poszanowaniem prawa naturalnego, powierzającego przybysza opiece tych, którzy go przyjmują. Władze polityczne z uwagi na dobro wspólne, za które ponoszą odpowiedzialność, mogą poddać prawo do emigracji różnym warunkom prawnym, zwłaszcza poszanowaniu obowiązków migrantów względem kraju przyjmującego. Imigrant obowiązany jest z wdzięcznością szanować dziedzictwo materialne i duchowe kraju przyjmującego, być posłusznym jego prawom i wnosić swój wkład w jego wydatki” (tamże: n. 2241).

Warta docenienia jest też  w filmie postać samego głównego bohatera, misia Paddingtona. Niedźwiadek jest serdeczny, prawy, uczciwy, przyjacielski, niesamolubny, stara się również zachowywać dobre maniery (tak jak je pojmuje) i postępować z honorem. Nie ma najmniejszego zamiaru sprawiać kłopotu swoim gospodarzom, co jednak jest trudne do uniknięcie przez jego niezdarność i kiepską znajomość ludzkich zwyczajów. Godne odnotowania jest to, że głównym źródłem w filmie jest właśnie ta niezdarność i niezawiniona ignorancja Paddingtona, nie zaś jakieś jego złośliwe czy celowe „psikusy”, jak to często bywa w bajkach. Nie ma więc tu niebezpieczeństwa złego przykładu dla dzieci  ze strony bajkowego bohatera .

Jeśli chodzi o minusy filmu, to takowe pojawiają się w drugiej części filmu, kiedy jego akcja przyśpiesza. W operacji ratowania porwanego misia mamy więc następujące sceny:

– Jeden z pozytywnych bohaterów przebiera się w strój pani sprzątającej i jest obiektem zalotów jednego ze strażników budynku, w którym rozgrywa się akcja.

– Inna pozytywna bohaterka upija się wraz ze strażnikiem, by odwrócić jego uwagę.

Tego rodzaju sceny trudno usprawiedliwić, gdyż, jak wiemy, cel nie uświęca środków. Niemniej film polecamy, choć nie bez  zastrzeżeń, gdyż jego zalety zdecydowanie górują nad wadami, które zresztą sprawiają wrażenie brzydkich łat niepotrzebnie i na siłę przyszytych do grzecznego i ładnego misia.

Marzena Salwowska

filmweb.pl

filmweb.pl

Ps.  Spodobała Ci się ta recenzja? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 2 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń.

Numer konta:

22 1140 2004 0000 3402 4023 1523, Mirosław Salwowski

26 maja 2015 20:35