Oblawa1 Filmy
Obława (2010)

Ocena ogólna:  Dobry (+3)

Tytuł oryginalny
La Rafle
Data premiery (świat)
10 marca 2010
Rok produkcji
2010
Gatunek
Dramat wojenny
Czas trwania
155 minut
Reżyseria
Rose Bosch
Scenariusz
Rose Bosch
Obsada
Jean Reno, Mélanie Laurent, Raphaëlle Agogué, Gad Elmaleh, Sylvie Testud, Barnabás Réti
Kraj
Francja, Niemcy, Węgry
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Oparty na prawdziwych wydarzeniach film pokazujący przebieg i kulisy zorganizowanej przez rząd Vichy z niemieckiej inspiracji obławy na mieszkających we Francji Żydów, w trakcie której pojmano 13 tysięcy z nich, by następnie wysłać ich do obozu śmierci w Auschwitz.  Obraz ów ukazuje z jednej strony okrucieństwo i niesprawiedliwość owej akcji, z drugiej zaś strony daje swego rodzaju przegląd różnorodnych postaw wobec tych wydarzeń tak pośród rodowitych Francuzów, jak i w  łonie  samej społeczności żydowskiej.

Film pt. „Obława”  może być na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej oceniony wysoko z następujących powodów:

1. Ukazuje zło, okrucieństwo i niesprawiedliwość motywowanego rasistowsko antysemityzmu.  Choć co prawda, samo pojęcie „antysemityzmu” wydaje się  dziś czasami nadużywane i eksploatowane w dość wątpliwych celach (np. w ramach walki z chrześcijaństwem) to nie ulega wątpliwości, iż represje wobec Żydów, które były inspirowane przez nazistów miały charakter jawnie okrutny, niemoralny i niesprawiedliwy. Twórcy „Obławy” skoncentrowali się na pokazaniu zła tego rodzaju antysemityzmu i za to należy im się uznanie.

2. Wydaje się  sprawiedliwym i bezstronnym w pokazywaniu reakcji Francuzów na drakońskie antysemickie represje. Widzimy tu bowiem tak ochoczą współpracę, okrucieństwo czy też dopingowanie ze strony niektórych Francuzów owym niemoralnym aktom, jak i z drugiej strony współczucie, pomoc, a także szlachetność, czasami graniczącą wręcz z heroizmem, okazywaną przez rodowitych mieszkańców Żydom.

3. Film eksponuje pozytywne wzorce i zachowania moralne. Mimo że z oczywistych i zrozumiałych powodów pokazano tu wiele zła i okrucieństwa, to jednak głównym „bohaterem” tego filmu wydaje się  dobro uosabiane przez różne postaci w nim występujące. To właśnie bowiem miłość bliźniego i czyny z niej wynikające wydają się  tu pierwszoplanowymi w stosunku do zbrodni i nieprawości.  Ten obraz nie jest więc rodzajem kinowego koszmaru, gdzie wszystko przeżarte jest złem i zmierza do beznadziei, ale przeciwnie stanowi opowieść o tym, jak można zachowywać się dobrze i godnie w czasach wyjątkowo niesprzyjających rozwojowi i pielęgnowaniu cnót.

4. Ogólnie rzecz biorąc chrześcijaństwo i chrześcijanie są tu pokazani w serdeczny i przyjazny sposób.  Choć w filmie pojawia się zdanie wydające się utożsamiać m.in. nazistów z chrześcijaństwem (co może i było prawdą na płaszczyźnie socjologicznej, ale już dalekie było od takowej, gdy weźmie się pod lupę ideowe inspiracje zwolenników Hitlera) to jednak jest tu więcej wątków, które Kościół i chrześcijan pokazują w pozytywnym świetle (np. ksiądz ratujący Żydów, kardynał piszący list protestacyjny w ich obronie, chrześcijańska pielęgniarka wytrwale i wręcz heroicznie niosąca pomoc prześladowanym).

Poza tymi zaletami wypada też nadmienić, iż „Obława” nie epatuje widza nieskromnością, obscenicznością, wulgarną mową, zaś przemoc, choć jest tu często pokazywana, nie sprawia wrażenia bycia eksploatowaną w celu fascynowania nią czy zabawiania za jej pomocą widowni.

Oblawa2

 

Ps.  Spodobała Ci się ta recenzja? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 2 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń.

Numer konta:

22 1140 2004 0000 3402 4023 1523, Mirosław Salwowski

 

20 czerwca 2015 16:09