Maczeta Filmy
Maczeta

Ocena ogólna:  Bardzo zły (-3)

Tytuł oryginalny
Machete
Data premiery (świat)
1 września 2010
Data premiery (Polska)
26 listopada 2010
Rok produkcji
2010
Gatunek
Akcja/Dramat
Czas trwania
105 minut
Reżyseria
Ethan Maniquis, Robert Rodriguez
Scenariusz
Álvaro Rodríguez, Robert Rodriguez
Obsada
Danny Trejo, Steven Seagal, Michelle Rodriguez, Jessica Alba, Robert DeNiro, Don Johnson, Jeff Fahey, Cheech Marin, Lindsay Lohan, Daryl Sabara
Kraj
USA
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Opowieść o byłym agencie służb federalnych mszczącym się na tych, którzy chcieli wrobić go w morderstwo. W tle mamy wątek z udziałem skorumpowanego amerykańskiego senatora, który jest wrogo nastawiony do imigrantów.

Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej  film pt. „Maczeta” powinien być chyba uznany za jedną z najgorszych produkcji w historii światowego kina. Obraz też jest bowiem jednym z tych, które próbują w znaczący sposób przesuwać granicę, tego co wolno pokazywać na ekranie, w kierunku jeszcze większego rozluźnienia i epatowania widzów złem.  Ten film to bowiem istna krwawa rzeźnia, w której trup nie tylko, że ściele się gęsto, ale ze szczegółami widzimy tutaj różne bardzo drastyczne tego szczegóły (twórcy nie oszczędzili nam nawet widoku wypruwających się z pewnego człowieka jelit, na których  zawisa główny bohater…). Jakby tego mało, mamy tu też potok wulgarnej mowy, pijaństwo, zażywanie narkotyków, sceny seksu, zmysłowość, bezwstydne stroje, nawiązania do zboczeń i perwersji erotycznych, żarty z Pana Jezusa, a także sympatię dla ruchów lewicowych.  A nad tym wszystkim unosi się duch krwawej zemsty, który przyświeca głównemu bohaterowi.

Mówiąc krótko: „Macheta” to  wyjątkowo makabryczny, krwawy,  bezwstydny i obsceniczny film z bluźnierczymi i lewicowymi wstawkami. Choć jego główny bohater walczy tam ze „złymi gośćmi” to jednak tak intencja, która mu przy tym towarzyszy, jak i to co robi przy tym „pod drodze” sprawiają, iż trudno jest w tym filmie dopatrzeć się jakiegoś bardziej wyraziście dobrego elementu.

Maczeta2

1 listopada 2014 14:49