Wrota1 Filmy
Dziewiąte wrota

Ocena ogólna:  Wyraźnie zły (-2)

Tytuł oryginalny
The Ninth Gate
Data premiery (świat)
25 sierpnia 1999
Data premiery (Polska)
4 lutego 2000
Rok produkcji
2000
Gatunek
Horror/Kryminalny
Czas trwania
127 minut
Reżyseria
Roman Polański
Scenariusz
John Brownjohn, Enrique Urbizu, Roman Polański
Obsada
Johnny Depp, Emmanuelle Seigner, Frank Langella, Lena Olin
Kraj
Hiszpania/Francja/USA
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Opowieść o poszukiwaniach diabelskiej księgi o nazwie „Dziewięć Wrót Królestwa Cieni”. Zadanie odnalezienia tej publikacji (a w zasadzie jej dwóch egzemplarzy) dostaje młody, nowojorski bibliofil, Dean Corso, który specjalizuje się w odnajdywaniu bezcennych starodruków. Autorem tej księgi był człowiek, który został spalony na stosie z wyroku św. Inkwizycji za kontakty z samym szatanem. W owym starodruku najbardziej interesujące są zaś znajdujące się tam ryciny, za których pośrednictwem diabeł ma dawać ich posiadaczowi nieograniczoną moc i potęgę. W czasie poszukiwania szatańskiej księgi, wokół Deana Corso zaczynają się dziać dziwne i budzące trwogę rzeczy.

Film ten jest na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej dwuznaczny z tego powodu, iż nie dość, że jego cała fabuła krąży wokół szatana oraz jego dzieł, to jeszcze jego końcówka jest wręcz fatalna.  W ostatnich scenach widzimy bowiem, jak wybucha pożar i jest szansa, by wspomniane owe odnalezione już ryciny spłonęły na zawsze. Główny bohater ratuje je jednak od zniszczenia, by, jak to zasugerowano w filmie, wykorzystać je na własny użytek. Oto więc mamy swoisty „Happy End”:  zamiast pokrzyżowania demonicznych planów,  poddanie się im.

Gdyby przynajmniej finałem owego filmu było zniszczenie owego diabelskiego dzieła albo nawrócenie głównego bohatera, to może choćby w jakiś sposób usprawiedliwiałoby to wcześniejsze niemal 100-procentowe skupienie akcji na szatanie i jego księdze. Tak zaś, od przysłowiowego „A do Z” uwaga widza jest koncentrowana na tym co ciemne i mroczne, a twórcy nie próbują nam na to podać żadnej odtrutki. Produkcja ta nie jest więc warta uwagi, gdyż trudno zapoznawanie się z nią pogodzić z następującym nauczaniem apostolskim: „W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!” (Filipian 4, 8).

Wrota2

Ps.  Spodobała Ci się ta recenzja? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 2 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń.

Numer konta: 22 1140 2004 0000 3402 4023 1523, Mirosław Salwowski

14 lipca 2015 18:47