filmweb.pl Filmy
Biała sukienka

Ocena ogólna:  Dobry ale z poważnymi zastrzeżeniami (+2)

Data premiery (świat)
19 czerwca 2003
Data premiery (Polska)
19 czerwca 2003
Rok produkcji
2003
Gatunek
Dramat
Czas trwania
65 minut
Reżyseria
Michał Kwieciński
Scenariusz
Doman Nowakowski
Obsada
Sambor Czarnota, Paweł Małaszyński, Izabela Dąbrowska, Bogdan Kalus, Elżbieta Karkoszka, Mieczysław Hryniewicz, Bartłomiej Topa, Leszek Zduń, Andrzej Beya-Zaborski, Elżbieta Okupska, Andrzej Andrzejewski
Kraj
Polska
BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo
Nieprzyzwoity język
Przemoc / Groza
Seks
Nagość / Nieskromność
Wątki antychrześcijańskie
Fałszywe doktryny

Jedną z kanw akcji tego filmu jest spotkanie i podróż dwóch młodych mężczyzn – Macieja i Damiana. Maciej jadąc przez jedną z polskich prowincji zabiera autostopowicza Damiana, próbując go wciągnąć w rozmowę głównie na temat religii. Maciej jest przy tym zdeklarowanym ateistą, tak też w swych wywodach ciągle podważa wiarę w Boga, Chrystusa, Pismo święte i Kościół. Jednak w czasie podróży dochodzi do wypadku drogowego, z którego w dziwny i niewyjaśniony sposób ostatecznie wychodzi bez większego szwanku.

Film ten posiada pewne dość poważne wady, a są nimi obsceniczne aluzje i wulgarna mowa używane głównie – choć nie tylko – przez Macieja. Co prawda, fakt, iż Maciej wypowiada tu wiele niezbyt mądrych stwierdzeń w pewien sposób może łagodzić złe oddziaływanie obscenicznych wyrażeń których używa (na zasadzie skojarzenia: „Ten człowiek nie jest zbyt mądry, a więc nie jest on godny naśladowania i podziwiania”), jednak tak czy inaczej dałoby się ukazać nieporządek moralny tego człowieka za pomocą bardziej stonowanych środków wyrazu.

teleman.pl

teleman.pl

Poza tym w produkcji tej widzimy też pewne heretyckie sugestie. Na przykład, Maciej wydaje się z uznaniem wypowiadać o ateistach, mówiąc, iż „porządny ateista to jest gość„. W innej scenie zaś widzimy, jak jeden z pomocników księdza proboszcza dopinguje próbie satanistycznego zespołu metalowego, a nawet w pewnym momencie skanduje: „Niech żyje piekło!„. Oba z tych wątków, wydają się więc lekceważyć poważne zło ateistycznego bezbożnictwa, a nawet jawnego satanizmu.

Ta wada jest jednak równoważona przez główny motyw i przesłanie filmu, które to mają skłaniać widzów do refleksji nad wiarą w Boga, Jego opatrznością i działaniem w naszym życiu. Z pewną ostrożnością, warto więc sięgnąć po ten obraz i zadumać się przy tej okazji nad sprawami duchowymi.

26 maja 2016 23:01